Archive for lipiec, 2009

A oto najnowsze zdjecia Na poprawę humoru. Poprawę humoru dlaczego? To wymaga oddzielnego wpisu, ale to za chwilę.

To jedna z min Zosi Ma ich cały arsenał.

A to szkolenie psa

Kolejna mina z serii

Zosia miała spać, ale zamiast tego postanowiła iść w ślady mamusi i zadbać o siebie. Posmarowała się więc [...]

Tags:

Przyszedł do mnie przychodzień po raz trzeci, ale nie trzeci był, tylko jedny, bo inny i do czego innego przybyły, choć do mnie, i do obejścia mojego za płot. Do środka. Byłem, gdy on wszedł i przyjąłem go milcząc, bez słów, niechętnie, acz gościnnie, po swojemu: - Wchodź pan! I wszedł bez [...]

Tags:

Wspomniałam Wam już,że znów mamy problemy z lokatorami. Płacić nie chcą i twierdzą, że nie mamy prawa ich wyrzucić. Szlag mnie jasny trafia, mam ochotę krzyczeć i kląć. Zrobię to pod nosem, oszczędzę Wam brzydkich słów. Więcej..
zrodlo: R????ne odcienie zieleni

Tags:

Ekran. Ciemny i w ciemności wiszący, w nieruchomej ciszy wstrzymanych oddechów. Rozjaśnienie… Cisza przemienia się w potrzaskujący szept projektora. Ekran zasnuwa sina mgła i nie dzieje się nic, ale narasta napięcie. Pojawia się Bohater Główny i jedyny i znika we mgle. [...]

Tags:

Czas biegnie nieprzyzwoicie szybko. Pracuję nieprzyzwoicie dużo. Chyba jeszcze nigdy nie musiałam ogarniać tak wielu tematów jednocześnie.
Czasem ogarnia mnie lęk i zwątpienie we własne umiejętności. Najlepszym wentylem bezpieczeństwa byłaby wóczas rozmowa z kimś z branży, kimś bardziej doświadczonym i na tyle bliskim, by móc się otworzyć. Nie jest to jednak proste, zbyt często takie osoby [...]

Tags:

Zwykło się mawiać, że “nie ma tego złego…” Niespełna godzinę temu popełniłam głupstwo, którego się wstydzę sama przed sobą, a już układam plan pokuty. Niby “nie ma tego złego…” jednakże wolałabym, żeby go nie było. Wszystko zaczęło się od opisu mojego kolegi. Opis zawierał cytat naszego wspólnego znajomego, którego ja znam bardzo słabo, kolega zaś [...]

Tags:

Bardzo się Pistacja zdołowała wczorajszej nocy. Przez głupią bezsenność plątała się po jeszcze głupszym portalu co to go można określić dwoma literkami NK. Trafiłam na profile znajomych z podstawówki. Żony, mężowie, dzieci… A ja ostatni związek zakończyłam tragicznie ponad dwa lata temu. Albo trzy. Tak dawno, że już sama nie pamiętam. Oni szczęśliwi, wszystko poukładane. [...]

Tags:

W bramie podwórka na którym mieszkam od wielu lat mieszka Student. Ów Student studia skończył już jakiś czas temu, ale ze względu na to, że nawet nie znam jego imienia tak właśnie jest przeze mnie nazywany. Wiem, że jest jakimś muzykiem. Wiem teraz, bo teraz wiedzą wszyscy. Słyszą wszyscy. Wiedziałam też wcześniej, ale wówczas był [...]

Tags:

Tak mi się czasami po głowie tłucze - a może jednak wrócić? Na razie, myślę, że przez kolejne kilka lat, to raczej nierealne - kredyt hipoteczny i znaczny spadek cen nieruchomości to wystarczająca motywacja do pozostania na zielonej wyspie. Ale może? Kiedyś? A może niedługo, jak w końcu wygramy w to cholerne Lotto. Wygramy na [...]

Tags:

Dzieci spędziły cały tydzień nad morzem z moimi rodzicami. Po powrocie oglądamy zdjęcia i wysłuchujemy relacji.Ja: Trochę ekstremalne były te wasze wakacje…Kuba: Co to znaczy?Ja: No takie raczej niebezpieczne…Kuba: No co Ty! Bardzo bezpieczne były!Ja: Na quadach było bezpiecznie?Kuba: Na quadach było świetnie!Ja: A jak byłeś zakopany na plaży w piachu, tak, że Ci wystawała [...]

Tags: