Strepsix postawił mi słuszny zarzut (aczkolwiek nie zwerbalizował go dosłownie – fajny pleonazm, czyż nie?), iż piszę niekoniecznie zrozumiale. Wiem, że Strepsix doskonale zrozumiał, a nawet rozumie o czym ja piszę, lecz podrażnia resztki intelektualnych punktów w moim mózgu, żeby zmobilizować mnie do usystematyzowania myśli, a nawet koncepcji. Nie wiem, czy z ciekawości, [...]
Archive for sierpień, 2009
- Wszyscy spotykamy się przy jednym stoliku. – Powiedziała Maria, przypalając mi papierosa. - Ależ, Mario, przecież ja nie palę! – Żachnąłem się. Naprawdę żachnąłem się przed Marią z całkowitą swobodą, ale papierosa, jednak wziąłem z jej ręki. - Ach tak, rzeczywiście – przypomniała sobie Maria – to się nie zaciągaj, bo [...]
Na początku był Stukan. Ale jak się okazuje, według Mai, jest więcej zwierząt źle nazwanych.
Kiełek
Hauczek
Fontannik
Gdaczka
Długoogon
Piko
Kolcek
Zielolonek
Rechotka
Złotoć
Firl
Pri-pri
Niektóre mają oczywiste skojarzenia, ale spróbujcie odgadnąć wszystkie
zrodlo: Zabawa w s?owa
Takie głupoty mi dziś po głowie chodzą, he he he. Widziałam dziś dwa maluszki, bliźnięta jednojajowe, mogły mieć kilka tygodni może. Ubrane różnie od siebie, a często bliźnięta ubiera się identycznie. Stąd moje pytanie: jak odróżnić bliźnięta jednojajowe?Więcej..
zrodlo: R????ne odcienie zieleni
Już pisałam, że rok bawoła nie jest dla mnie łaskawy. Strasznie dużo się wywraca, komplikuje, odsuwa, testuje. Ale tak życiowo. Wierzę, że wszystko wydarza sie po coś. I to jest w pewnym sensie okazja do zmiany swojego nastawienia. Przeszkody budzą lęk, bo zbliżają nas do prawdy. To jak spotkanie z sennym koszmarem. Albo się przed [...]
Przyszedł do mnie Przychodzień. Ale nie taki, jak tamci, którzy do mnie przychodzili, lecz zupełnie inny, mimo to rzekłem mu na wstępie, że jest czwartym i nic już tego nie zmieni. Zdziwił się i oniemiał w pół słów, którymi mnie miał uraczyć, ale nie zdążył, bo mu rzekłem, co mu rzekłem. Pozwoliłem [...]
Dla mnie taki dzień jest dziś. Poirytowana bywam dość często, ale to są małe irytacyjki, o których po chwili już nie pamiętam. Dziś jednak jestem chodzącym wkurwem, opieprzam koty za to, że miauczą, przyjaciela, że proceduje smsy w tempie naszego działu technicznego, Miau, że nie podobają jej się gotyckie kozaczki, które znalazłam w sklepie Demonii… [...]
Ujmę to tak: Nie dzieje się nic na tyle dobrego, żeby było o czym opowiadać, a narzekań i skarg w tym blogu było aż nadto. Stąd ta kojąca oczy cisza.
zrodlo: Tylko pozory i iluzje
Taki był spokój i cisza, mało samochodów, jeszcze mniej ludzi na ulicach, ot sielanka. Dlatego bardzo lubię pozostawać latem w mieście, kiedy ta cała zgraja wyjeżdża. Niestety wszystko co dobre się kończy i już za tydzień będzie prawdziwe piekło na ulicach. Już za tydzień rozszaleją się media, sezon ogórkowy pójdzie do lamusa, a na pierwszych [...]
Uwielbiam organizować przyjęcia, zapraszać gości, nakrywać do stołu, a potem jeść, śmiać się i popijać winko. Tokować godzinami, a w końcu całować rozgrzane, czerwone policzki żegnających się. Nie jestem typową Panią Dalloway, bo ja zapraszam, a gotuje… Fiołek. Zresztą z wielkim zaangażowaniem i kunsztem. Wczoraj raczyliśmy się prawdziwymi frykasami, których przyrządzenie obmyślał już dzień i noc wcześniej. Żeby [...]