Posłowie PO domagają się usunięcia Palikota ze swoich szeregów. Rzeczywiście Palikot do tej katolickiej partii pasuje jak wół do karocy. Taka ekstrema jak jezusik Gowin i bezczelny cham  ZCHN- owiec Niesiołowski to właśnie kwintesencja tej partii i nikt nie domaga się usunięcia ich  z jej szeregów. Palikot przynajmniej mówi prawdę i zadaje trudne pytania i takich posłów w Sejmie powinno być więcej , może wtedy ten kraj powstałby w końcu z klęczek i zaczął chodzić na dwóch nogach pokazując klerowi gdzie jest ich miejsce. Dopóki taka ekstrema jak Gowin będą zabierać głos w publicznej debacie i szczuć innych posłów przeciwko demokratyzacji, dopóty będziemy mieć państwo wyznaniowe zamiast demokracji. Wczoraj w ” faktach po faktach” Gowin dał popis swojej elokwencji zaznaczając , że po jego trupie dojdzie do refundacji in vitro . I jakoś nikt słowem z PO się na ten temat nie odezwał, ale kiedy Palikot powiedział prawdę, że to przez naciski Lecha zginęło 96 osób to wywiązało się wielkie oburzenie. Hipokryzja w PO sięga zenitu.
Nikt jednak nie jest w stanie przebić hipokryzji PiS-u i KrK. Nagle posłom  PiSu zachciało się wiedzieć ilu urzędników rządowych ma podwójne obywatelstwo. Czyżby knuli coś grubszego , jak może ustawę wzywającą wszystkich obywateli z podwójnym obywatelstwem  do zrzeczenia się jednego z nich? A może będą domagali się deportacji tych z podwójnym obywatelstwem, oczywiście na koszt państwa.
Skoro do tego dojdzie to z całą pewnością zrzeknę się i poddam się deportacji w mgnieniu oka. Myślę , że Polska straciłaby wielu obywateli w ten sposób, a PiS straciłby wielu wyborców za oceanem.
Szczytem absurdu jest jednak wezwanie Małgorzaty Wasserman i oszołomów skupionych wokół organizacji ” 10 kwietnia” do ekshumacji zwłok ofiar katastrofy Smoleńskiej.  Argumentem do tych niecnych poczynań są te oto słowa:

“Mijają trzy miesiące od tragedii pod Smoleńskiem, a my dalej nie wiemy nic. Nie mamy dostępu do miejsca katastrofy, do materiałów źródłowych ani czarnych skrzynek (…) Słowa o współpracy ze stroną rosyjską odbieramy jako farsę.”

To są chorzy ludzie i ich miejsce jest najwyraźniej  w zakładzie dla psychicznie chorych a nie na ulicach miast, gdzie stanowią zagrożenie dla życia i zdrowia innych obywateli. 
Pominę to , że kawałki ciał jakie zalegają w tych trumnach nie dadzą im żadnej odpowiedzi na pytanie dlaczego doszło do katastry, ale z moralnego punktu widzenia  jest to tak samo chore jak eksponowanie ” relikwii” zidiociałej gawiedzi. 
Skoro pani Wasserman ma potrzebę oglądania szczątków swojego ojca, to mogła je wziąć zakopać w ogródku i odkopywać kiedy jej przyjdzie na to ochota a nie urządzać teraz szopki. 
Szopkę chce też urządzić prezydent-elekt. Odmawia zamieszkania w sanktuarium prezydenckim. Kombinuje jak koń pod górę aby nie skrzywdzić pojebanych oszołomów i pozostawić drewniany krzyż a jednocześnie na niego nie patrzeć. Boi się podjąć decyzji o usunięciu  tej ” relikwii” i gniewu katoli , woli zamieszkać w Belwederze lub pozostać na Powiślu, aby tylko nie drażnić psycholi. Zapowiada się interesująca prezydentura. Prezydent, który boi się części obywateli to dopiero absurd.


zrodlo: Dyskusje