Wybuchła panika , prawicowcy znowu zwąchali nowy spisek rządu. Macki Tuska sięgają do Ameryki i ingerują w fejsbuka. Wow. Niejaka Kataryna pupilka prawicowców, bloggerka, podobno opiniotwórcza wielce, nagle została wysiudana ze swojego konta na Facebooku. Żadna prawicowa menda nie dopuszcza do tego , że jej konto zostało zablokowane bo nie podała swoich prawdziwych danych, tylko w rubryce imię nazwisko wpisała bloggerka Kataryna i ktoś zgłosił nadużycie. Dla pisolubnych narodowych-katolików  to cenzura i spisek całego rządu, bo Kataryna tak ważna osobistością jest , że zagraża bezpieczeństwu tego kraju. Głupich nie sieją, sami się rodzą, szkoda , że w tak ogromnej ilości.
Pan Migalski drugi dzień z rzędu narzeka na PiS , wczoraj na swoim blogu, dzisiaj w ” Rz”. Coś mi się wydaje, że to jego euro deputowanie pod banderą Kaczyńskiego to ostatnia polityczna posadka. A może Jarek zapomniał pogłaskać go po główce stąd ta gorycz?
Tymczasem talibowie w PiS mają się dobrze i cenzurują sami siebie. Rozsyłają do siebie smsy jak mają się wypowiadać przed kamerami , aby nie puścić farby o widocznym gołym okiem rozłamie w tym ugrupowaniu.

“Szanowni Państwo, uprzejmie prosimy o konsultowanie wszelkich wypowiedzi do mediów dotyczących posiedzenia Rady

Politycznej PiS z rzecznikiem Klubu Parlamentarnego Mariuszem Błaszczakiem.”

Bulteriery muszą być na smyczy, bo spuszczone mogą zagryźć na śmierć , czasami i swojego pana.
Ja rozumiem, że jest sezon ogórkowy, choć politycy jeszcze na wakacje nie wyjechali , przynajmniej nie oficjalnie, a tu w tym kraju już od kilku miesięcy wałkuje się te same tematy, czyli Smoleńsk, krzyż, zespół Macierewicza . Być może rzeczywiście jesteśmy krajem miodem i mlekiem płynącym, krajem bez żadnych problemów gospodarczych, finansowych, zdrowotnych, budżetowych i nikt nie musi zajmować się takimi nonsensami jak gospodarka czy budżet.
Cała para idzie w duperele, w większości z winy mediów, które jak już wspominałam promują to nasze polskie oszołomstwo a całkowicie zaniedbują to co jest dla nas obywateli najważniejsze. Dla nas to koczowanie pod krzyżem, czy histeryczne rozmowy wdów z Antkiem jest rozrywką mniej lub bardziej interesującą. Dla nas ważne jest co robi rząd w tym ogórkowym sezonie. Czy zajmuje się służba zdrowia, czy reformuje finanse, czy domyka i planuje budżet, czy reformuje podatki, renty, emerytury itd. 
Mało kto zwrócił uwagę na to, że minister Boni uwzględnia podniesienie podatków dochodowych i pośrednich, wzrost składki rentowej, obniżenie zasiłku pogrzebowego, zamrożenie płac w budżetówce, likwidację ulgi prorodzinnej i becikowego dla najbogatszych.To tylko niektóre propozycje, zapewne będzie ich więcej aby załatać dziurę budżetową i nie skończyć jak Grecja.
Te informacje jak i te o możliwości likwidacji NFZ czy wprowadzenia zmian przy rejestracji do specjalistów są zagrzebywane pod górą śmieci jakie produkują oszołomy. Może warto czasami  zignorować to całe towarzystwo wzajemnej adoracji i dotrzeć do informacji , które mogą okazać się dla nas ważne i kluczowe.


zrodlo: Dyskusje