W Ameryce się nie certolą z chwastami, obowiązuje prawo “three strikes and you’re out”, co można przetłumaczyć jako “trzy wpadki i po tobie”. Wprowadza ono karę 25 lat więzienia lub dożywocia przy trzecim skazaniu.
W Kalifornii, 50-letni mężczyzna notorycznie łamie prawo od około 30 lat - ma na koncie włamania, kradzieże, napady i wiele innych przestępstw. Za kratkami spędził w sumie 22 z ostatnich 27 lat swojego życia. W sumie był skazany kilkanaście razy. Robert Ferguson , bo o nim mowa, został skazany na siedem lat i osiem miesięcy za kratkami za kradzież torebki z serem o wartości 3.99 dolarów.
 Bulwersujące? Nie. Bulwersować to może jedynie w tym kraju w którym wszystko wolno. Wolno gwałcić do woli, kraść ile się da a nawet zabijać ile wlezie. Bo kary są tak śmieszne, że aż szkoda gadać. Ministerstwo sprawiedliwości się ocknęło i świętymi krowami uczyniło policjantów , za ich zabicie grozić ponoć będzie dożywocie. Cała reszta obywateli może być zabijana, gwałcona i okradana do woli, co to kogo obchodzi? Na pewno nie obchodzi to rządu, ani żadnej partii w Sejmie. 
No , ale Polska tak ma i Polak potrafi oszukać, zachachmęcić, nakłamać i prawo obejść z każdej strony. Więcej, Polak ma w dupie prawo, prawo jest stanowione dla naiwnych kretynów, porządny Polak -katolik pierdoli na jakiekolwiek prawo. Jeździ po pijanemu, kradnie, bezcześci mienie państwowe, wspólnotowe , gminne czy jakiekolwiek inne. Oszukuje przy podatkach, lawiruje gdzie się da, aby wyszło z korzyścią dla niego. 
Nawet kupy po swoim psie nie sprzątnie bo po co. Co im kto zrobi? Nikt i nic.
Ot taka chora mentalność . Gdyby wprowadzono takie prawo jak w USA, to może by się w końcu ta anarchia skończyła. Ten krnąbrny i bezczelny naród trzeba karać, karać i jeszcze raz karać za wszystko inaczej się nie nauczy , że papierka nie należy wyrzucać na ulicę, że należy dbać o wspólna własność, że należy przestrzegać prawo, bo po to ono jest. 
Zamiast zająć się ważnymi sprawami i zaostrzyć kodeks karny i go jeszcze egzekwować, w Katolandii sądy zajmują się duperelami. Na wokandę znowu wraca sprawa Nieznalskiej.  Po 8 latach procesów artystka oskarżona o obrazę uczuć religijnych została w czerwcu zeszłego roku uniewinniona, prokuratura jednak odwołała się od tego wyroku. W Gdańsku odbyła się rozprawa odwoławcza. 
Pytam się po co wałkować tę samą sprawę bez końca? Nie ma innych ważnych spraw którymi mogłaby się zająć prokuratura i sąd?  Gówno mnie obchodzą ukrzyżowane genitalia i to chore obrażanie jakichś tam uczuć w dodatku religijnych.Ten paragraf powinien być dawno zdjęty z KK, ale przecież prawicowo-katolicki rząd się tego nie podejmie, bo kler by mu głowę odciął za takie satanistyczne pomysły.
W Katolandii ważniejsze są psychodeliczne uczucia oszołomów niż np. życie zwierząt. Ważniejsze są jakieś zygoty, które wystawia się na pokaz tłumów na bilbordach niż życie zwierząt. 
Zygota to jest zarodek, który samoistnie nie może funkcjonować, zwierze samoistnie je, oddycha, funkcjonuje, ale zwierzę można zabić, maltretować, znęcać się nad nim, robić smalec, zdzierać futra i w nich paradować to jest cool. 

Suczka najpierw wpadła pod pociąg, a później ranna, z wyrwaną nogą, umierała przywiązana przy wiadukcie kolejowym w Koninie.
“Nie wiadomo, jak długo suczka konała przywiązana obok torów. Z oderwaną nogą, w szoku, przywiązaną do barierki znalazł ją przypadkowy przechodzień. - Przechodzę bardzo często tą ścieżką nad torami i pewnego dnia zobaczyłem przywiązanego psa. Widok był przerażający. Nigdy nie widziałem tak cierpiącego zwierzęcia, bez nogi – powiedział mężczyzna, który znalazł amstafkę i zawiadomił policję i media.”

Odnaleziono właściciela tego psa, usłyszał zarzuty, grozi mu grzywna , albo kara do roku więzienia. 

Wow!!!  Też mi kara. Skurwysyna na 5 lat do więzienia wsadzić i na roboty posyłać. 
Społeczeństwo , które nie szanuje ” braci mniejszych” jest chorym , zżeranym przez gangrenę społeczeństwem z którego nic nie będzie.  
Nic mnie tak nie bulwersuje, jak potworne traktowanie zwierząt w tym kraju, kraju katolików, wyznających ponoć i wierzących w miłosierdzie.  O ile mi wiadomo św. Franciszek, patron zwierząt , kochał je i się nimi opiekował, dlaczego katole mają go i zwierzęta w głębokim poważaniu tego nie wiem, ale katole mają w zasadzie wszystko w głębokim poważaniu , również te swoje przykazania i łamią je non-stop.

Nie wiem jak Wy, ale ja odkąd istnieje Straż dla Zwierząt zawsze przeznaczam 1% podatku na tę organizację.  Tak tez będzie w tym roku. To jest jedyna organizacja , która rzeczywiście pomaga zwierzętom . Gdybyście się zdecydowali to podaję namiary

Straż dla Zwierząt w Polsce
KRS: 0000248947

Nazwę należy wpisać w odpowiednim polu w rocznym zeznaniu podatkowym, a resztą zajmie się Urząd Skarbowy.
Przykład:


zrodlo: Dyskusje