Nie przepadam za filmami w których główną rolę gra marihuana i wszystko w okuł niej się kręci, tak samo jest i z tym filmem tytułowy Boski chillout jest odmianą tej roślinki bądź mieszanką która ze względu na swoją unikalność wpędza w kłopoty głównego bohatera.

Pomijając fakt wielkiego znaczenia marihuany film jest zabawny, czuć mały powiew świeżości a specyficzne dialogi gdzie bohaterzy w trakcie kłótni znacznie odchodzą od tematu przypadły mi do gustu! Nie czuć też tej liniowości typu “na pewno z nią będzie” powiem więcej zawsze gdy mamy takie wrażenie okazuje się że wszystko jest zupełnie inaczej.

Ocena 7.5/10

zrodlo: Sl!p - Film::Blog [I become addicted]