Coraz ciekawiej
Polska podpisała ACTA, teraz dokument musi zostać ratyfikowany przez nasz parlament. Gdy wszystkie kraje Unii podpiszą te umowę ,wtedy Parlament Europejski podejmie procedurę “zgody”, czyli liczne dyskusje za i przeciw przyjęciu umowy ACTA prze Unię Europejską. Następnie umowa powinna zostać zawarta przez Rade Europy . Tak to miało wyglądać formalnie,ale wydarzyła się rzecz niesłychana, otóż Europejski Trybunał Sprawiedliwości orzekła, że Nie można zmuszać dostawców internetu do zainstalowania systemu zapobiegającego nielegalnemu pobieraniu plików z internetu.
Według ekspertów European Telecommunications Network Operators Association (ETNO) zapisy wprowadzone przez ACTA “mogą prowadzić do narzucenia operatorom konieczności wprowadzenia rozwiązań filtrowania treści”. Ich zdaniem orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości praktycznie uniemożliwia wprowadzenie takiego mechanizmu w krajach, które przyjęły Kartę Praw Podstawowych.
Niestety Polska nie przyjęła Karty Praw Podstawowych, ale aby ACTA zaczęły obowiązywać muszą ją podpisać wszystkie kraje UE. Jeżeli ACTA na prawdę okażą się niezgodne z KPP to inne kraje nie będą mogły przyjąć jej przepisów w tym również Polska.
Jeszcze wczoraj szwedzki europoseł Christian Engstroem ostro skrytykował wtorkową wypowiedz ministra administracji i cyfryzacji Michałą Boniego, który powiedział,” że jest już za późno, żeby nie podpisywać umowy ACTA” i “że wszystkie kraje europejskie już ją podpisały”. - To kłamstwo. Żaden z 27 krajów członkowskich nie podpisał jeszcze ACTA. Polska ma być pierwszym krajem, który podpisze umowę 26 stycznia.
W tym samym wywiadzie minister Boni mówił również, że ” powinniśmy dobudować do ACTA klauzulę, która będzie pokazywała, jak my interpretujemy te punkty, które należą do polskiej kompetencji ” - To też kłamstwo - pisze Engstroem. ”Nie ma żadnej możliwości dołączania dodatkowej klauzuli do ACTA. Negocjacje już się dawno zakończyły i teraz zarówno Unia Europejska jak i poszczególne kraje mogą jedynie przyjąć umowę, albo ją odrzucić”.
Ten rząd jest nie tylko nadgorliwy, ale kłamie i oszukuje .
Polska zawsze była krajem nadgorliwym, lubującym się w merdaniu ogonkiem , wywijaniu szabelką, aby przypodobać się innym i dlatego często wychodziła na tym jak przysłowiowy Zabłocki na mydle.Teraz jeszcze dochodzi jawne kłamstwo. Cudownie.
Pewnie rządowi nie uda się gwałcić nasze prawo do prywatności podpisując ACTA, które dzięki orzeczeniu ETS nie wejdzie w życie, ale premier nie taki w ciemię bity. Jak nie kijem go to pałą. Otóż NIK został upoważniony do totalnej ingerencji w nasze życie. Każdy kontroler NIK będzie mógł zbierać i gromadzić tzw. informacje wrażliwe, czyli przykładowo nt. preferencji seksualnych, poglądów politycznych, wyznania, a nawet informacji genetycznej.
Taki dostęp mają też służby, tylko że dla nich jest on ograniczony - musi się na nie zgodzić przełożony, a wniosek o nie musi być precyzyjny i wyjaśniać, na potrzeby jakiego postępowania są potrzebne. Natomiast NIK będzie miało dostęp do danych wrażliwych, jeżeli będzie to niezbędne do przeprowadzenia kontroli. Czyli w zasadzie ten dostęp jest nieograniczony. I co wy na to? Robi się coraz ciekawiej w tym państwie, przyznacie sami.
Na dodatek Kancelaria Premiera usunęła ponad 7700 wpisów na stronie KPRM na RB pod pretekstem, że były one wulgarne. Niestety, to jest kłamstwo, bo większość wpisów było merytoryczną dyskusją przeciwną umowie ACTA. Wulgarne wpisy stanowiły jedynie ułamek procentu. Ten rząd strzelił sobie w stopę podpisując tą umowę, a teraz jeszcze bardziej się pogrąża. Młodzi ludzie, którzy zostali omamieni uśmieszkami i kłamstwami Tuska nie zapomną tego zamachu na wolność w internecie. To są już ostatnie 4 lata , kiedy rządzi PO. Trzecim razem już się im ten blef nie uda. Żaden blef nie uda się tez PiS-owi. Poseł tej partii z uporem maniaka obraża wszystkich po kolei i …jest z tego dumny.
Podczas posiedzenia sejmowej komisji innowacyjności włączony dziennikarski mikrofon TVN24 zarejestrował wypowiedź Marka Suskiego pod adresem czarnoskórego posła PO, Johna Godsona.
Poseł Suski mówił: “No, i wasz murzynek głosuje razem z wami, mimo że miał…”,
Na pytanie, czy jest mu teraz wstyd, zdecydowanie odpowiada: “Nie”, po czym dodał “ Ale on jest czarnoskóry i z tego, co mówiła posłanka PO, on się sam również tak określa. Czy to jest w słowniku jakieś obraźliwe słowo?”
Jakoś trudno mi uwierzyć aby, pan Godson określał siebie mianem ” murzynka” , a słowo to użyte w takiej formie w stosunku do dorosłego człowieka i posła na Sejm jest słowem obraźliwym i świadczącym o totalnym chamstwie i ignoranctwie Suskiego. To nie pierwsze i zapewne nie ostatnie takie zachowanie tego (p) osła.
Add a comment