Mój instynkt macierzyński śpi. Nie nasłuchuję z wytęsknieniem tupotu małych stópek. Więcej, wiem w najbliższym czasie nie chcę mieć dzieci.

Kiedy jednak wokół mojego palca wskazującego zacisnęła się dziś łapka ośmiodniowego niemowlęcia, prawie się rozpłakałam ze wzruszenia. I nagle sformułowanie “cud narodzin” nie zabrzmiało afektowanie.

Co nie znaczy, że przestanę się lubić z firmą Durex.

zrodlo: Balsam dla duszy