Dość tego oszołomstwa.
Sprawa się rypła, czyli jeden ze smoleńskich krzyży w hucznej oprawie mszy , klękania, całowania i czołgania się rozhisteryzowanych głupców , zostanie przeniesiony do kościoła św.Anny 3 sierpnia, a już 5 zostanie zataszczony do Częstochowy i być może nigdy już z niej nie wróci. Oby.
Drugi krzyż na wszelki wypadek już stanął pod Sejmem, pod którym posłowie PiS modlą się , jak mniemam każdego dnia.
Guru tych wszystkich kretynów spod pałacu prezydenckiego Pospieszalski, szczuje i wmawia tym gamoniom, że rząd odwoła się do rozwiązania siłowego. Ponoć jacyś łysi nagabują biednych rozmodlonych ksenofobów, antysemitów i tropicieli spisków, a skoro łysi tak czynią znaczy , że i rząd to uczyni. Niestety rząd nie rozprawi się z tymi talibami tak jak powinien, czyli zmyć ich wodą pod ciśnieniem z tego chodnika jak psie gówno. Jakoś w innych krajach rząd nie boi się bronić swoich praw. Tylko w katolandzie, rząd prowadzi politykę miłości, która doprowadza do rozprzestrzeniania się gnid i innego robactwa. Zapewne jest im to na rękę bo wiedzą , że mają monopol na władzę, szczególnie teraz po tej tyradzie nienawiści jaką serwuje plebsowi PiS. Boją się zadrzeć z kościołem bo PO-wskie katolickie owieczki by na to nie poszły , boją się zadrzeć z oszołomami, bo a nuż się nawrócą i jeszcze się na coś przydadzą. A PO-wskie katolickie owieczki tym czasem podwinęły swoje ogonki pod siebie i siedzą cicho. Żaden tzw. normalny katolik jakoś nie podejmuje tematu talibów spod krzyża, żaden nie podejmuje tematu samego krzyża w nielegalnym miejscu. Po co , lepiej dreptać do kościoła odmówić zdrowaśkę, posłuchać banialuk księdza , umyć ręce jak ten Piłat i głosować na PO.
Obawiam się , że usunięcie krzyża nie załatwi sprawy , jeszcze przez wiele miesięcy będziemy żyli w cieniu Smoleńska . Prawicowi kretyni będą mnożyć teorie spiskowe , których i tak jest już bez liku..
To kilka z nich.
Jeden z blogerów Salonu24.pl dowodzi, że pilot zdawał sobie sprawę, że samolot mógł być namierzany przez broń przeciwlotniczą, dlatego próbował ratować się lecąc maksymalnie nisko, aby radar stracił cel, który zostałby zasłonięty przez nierówności terenu.
Kolejną, bardziej szaloną teorią jest to, że „jakiś generał wyjął broń i porwał samolot” lub to, że rosyjskie służby pracowały nad ‘programowaniem umysłów’ i przejęciem nad nimi kontroli, a pilot mógł zostać zahipnotyzowany w celu rozbicia maszyny.
Inną hipotezą stawianą przez blogera jest to, że nastąpiła zwykła i „typowa” dla tupolewów awaria maszyny, która z kolei oznaczałaby wielomilionowe odszkodowanie dla Polski ze strony firmy, która dokonywała remontu w Rosji. To z kolei – zdaniem „Syntezy” mogło oznaczać, że mogło dojść do dywersji lub sabotażu. Bloger dodaje, że z tego zestawienia wynika, że szanse na wypadek to jakieś 1%, a 99% to celowy zamach.
Według jednej z teorii przyczyną katastrofy było fałszywe naprowadzanie samolotu przez kontrolerów lotniska podających przesuniętą o kilometr odległość do początku pasa startowego, prawdopodobnie podawano też błędny sygnał GPS w celu rozbicia samolotu w wąwozie.
Bardziej spektakularną tezą jest to, że samolot został uszkodzony, a dokonali tego Rosjanie, którzy remontowali wcześniej tupolewa. Według niektórych użytkowników, to nasi sąsiedzi doprowadzili do awarii układu sterowania i jednego z silników. Aby zatrzeć ślady i uwiarygodnić wypadek pozostawiono przy nim fałszywy kawałek skrzydła. Z kolei forumowicze dzielący się swoimi spostrzeżeniami na stronie smolensk-2010.pl podkreślają, że skrzydło, które uchodzi za część rozbitego tupolewa może pochodzić od innej maszyny. To z kolei byłoby dowodem na to, że z tupolewem zderzył się inny samolot, np. jakaś lekka maszyna używana do akrobacji lotniczych.
Istnieje też teoria “dwóch tutków” głoszona przez dziennikarkę Magdalenę Figurską w Salonie24.pl. Według niej samolot prezydencki został zmuszony do lądowania na tajnym lotnisku wojskowym po wcześniejszym zniszczeniu elektroniki za pomocą impulsu elektromagnetycznego. Natomiast na pokładzie drugiego samolotu było tylko 5 osób z rosyjskiej załogi, która wyleciała rano z Samary do Polski zwrócić samolot, taki sam TU-154 po remoncie. Otrzymali rozkaz lądowania w Smoleńsku i tam ich zestrzelono. Dlatego też nie było żadnego zamieszania, karetek pogotowia i noszy z ciałami, tylko strażacy, którzy z pełnym spokojem dogaszali nikły ogień. „Gdy Rosjanie dowiedzieli się, że Jarosław leci rozpoznać brata, musieli przed nim przewieźć ciało prezydenta z Moskwy do Smoleńska” – pisze na blogu dziennikarka.
Internauci snują również bardziej abstrakcyjne wizję, że niektórzy członkowie załogi mogli jednak przeżyć będąc w przedziale dla VIP-ów, na co wskazywałyby strzały, które słychać było już po rozbiciu się tupolewa. Niektórzy ze zwolenników teorii spiskowych przekonują, że pasażerowie, którzy przeżyli mogli zostać zabici lub pojmani, a dla zatarcia śladów walki lub przesłuchania zmasakrowano ich ciała po ich egzekucji. „Jest to przerażające, ale doświadczenia Czeczenii i zabitych dziennikarzy w Rosji nie są bajką!”
Autor teorii twierdzi, że w miejscu katastrofy pojawił się cichy śmigłowiec specjalnego przeznaczenia, czyli taki, który jest niesłyszalny dla obserwatora naziemnego. Bloger o Nicku „OHV” dodaje, że na filmie z miejsca katastrofy widać „intensywnie czerwone kurtki u paru osobników” i zastanawia się, po co komu takie kurtki na akcji specjalnej?
Tak można by w zasadzie w nieskończoność . Niestety to nie są odosobnione przypadki, odosobnione wpisy czy odosobnione komentarze. Ten kraj został opanowany przez psychicznie chorych ludzi
Właśnie w tej chwili przemawia żona pana Merty , który zginał w katastrofie. Uczestniczy ona w tym reality show zwanym komisją Macierewicza. Wstęp i całe wystąpienie kwalifikuje tą panią natychmiast do Tworek bądź Świecia.
“Będę chciała odzyskać ubranie mojego męża - zapewniła Merta i dodała, że “to nawet nie będzie pamiątka, to będzie relikwia”.
Są chwile, kiedy wydaje mi się, że w tym kraju nie ma już ludzi normalnych, rozsądnych, zdrowo myślących, czy nawet w ogóle myślących. To uczucie jest wprost przerażające. Gdzie się nie odwrócisz tam płyną bezsensowne, paranoiczne, absurdalne teksty i zachowania.
Jak choćby ten artykuł w ” RZ” , napisany przez jakąś tam Rybak, która miesza z błotem Olgę Jackowską ” Korę” tylko dlatego , że miała czelność wystąpić w komitecie poparcia Komorowskiego , ale tez poparła Palikota. Artykuł na temat tego pastiszu tutaj.
Add a comment