Dzień Kobiet
Kilka dni temu nadziałam się na jakiś prawicowy blog , jeden z tych na Salonie24. Autor dworował sobie z Dnia Kobiet jak najlepiej potrafił chyba.
Nie spodziewam się niczego innego po prawicowcach, toż oni nie mają pojęcia o historii a takie święto jak Dzień Kobiet czy Święto Pracy przypisują komunistom, a dokładniej PRL-owi.
Mało kto pamięta skąd wzięło się to święto i rzeczywiście utożsamia je z połamanym goździkiem i parą rajstop rozdawaną paniom w fabrykach przez ówczesne władze.
Początki Międzynarodowego Dnia Kobiet wywodzą się z ruchów robotniczych w Ameryce Północnej i Europie. Pierwsze obchody Narodowego Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. Zapoczątkowane zostały one przez Socjalistyczną Partię Ameryki dla upamiętnienia odbywającego się rok wcześniej nowojorskiego strajku pracownic przemysłu odzieżowego, przeciwko złym warunkom pracy.
W 1910 roku Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła obchodzony na całym świecie Dzień Kobiet, który służyć miał krzewieniu idei praw kobiet oraz budowaniu społecznego wsparcia dla powszechnych praw wyborczych dla kobiet. W konferencji udział wzięło ponad 100 uczestniczek z 17 krajów, w tym trzy kobiety po raz pierwszy wybrane do Parlamentu Fińskiego. Ustanowienie Dnia Kobiet zostało przyjęte w drodze anonimowego głosowania, bez ustalania dokładnej daty jego obchodów.
19 marca 1911 roku po raz pierwszy Międzynarodowy Dzień Kobiet obchodzono w Austrii, Danii, Niemczech i Szwajcarii. Domagano się prawa kobiet do głosowania i obejmowania stanowisk publicznych, praw kobiet do pracy i szkoleń zawodowych oraz zaprzestania dyskryminacji w miejscu pracy.
W latach 1913-1914 podczas Międzynarodowego Dnia Kobiet odbyły się protesty przeciwko I wojnie światowej. Tego dnia święto było obchodzone po raz pierwszy w Rosji.
Dzień Kobiet jest obecnie oficjalnym świętem w Albanii, Algierii, Armenii, Azerbejdżanie, Białorusi, Bośni i Hercegowinie, Brazylii, Burkina Faso, Kamerunie, Chinach, Kubie, Włoszech, Laosie, Kazachstanie, Kirgistanie, Macedonii, Mołdawii, Mongolii, Czarnogórze, Polsce, Rumunii, Rosji, Serbii, Tadżykistanie, Ukrainie, Uzbekistanie, Wietnamie i Zambii.
Prawdę mówiąc świętowanie Dnia Kobiet w Polsce przeszło już raczej do lamusa. Mało kto o nim pamięta, a jeżeli juz to zanadto się nie wychyla aby nie być czasem posądzonym o jakieś komunistyczne ciągotki.
Dzisiaj w RP większą furorę robią tzw. Manify. Na całe nieszczęście skupiają one wokół siebie przewagę feministek, które nie cieszą się specjalną estyma wśród innych kobiet.
Idea Manif jest dobra, bo uświadamia społeczeństwu jak wiele jest jeszcze do zrobienia aby w końcu kobiety poczuły się równymi obywatelami tego kraju. Kobiety wciąż są traktowane przedmiotowo, jako maszynki do rodzenia dzieci, sprzątania, gotowania , prasowania, prania i dzieci wychowywania. Robienie kariery zawodowej przez kobiety spotyka się wciąż jeszcze z dezaprobatą. Wielu mężów wręcz nie pozwala żonom pracować tylko kwitnąć całe dnie w domu przy garach i bachorach. To jest typowo prawicowo-katolicka mentalność. Nawet kościół promuje tę zależność żony od męża.
Kobietom nie wolno podejmować decyzji związanych z jej własnym ciałem. Aborcja jest grzechem śmiertelnym i tylko mężczyźni mogą decydować kto , kiedy i czy w ogóle może jej dokonać. Maż ma prawo żonę poniewierać, bić , upokarzać, gwałcić i molestować, bo żona poniekąd jest jego własnością, tak przynajmniej mówi biblia.
Szef w pracy może współpracownicę poklepać po tyłku, albo nawet ją wymacać jak ma na to ochotę i nikt nic w tej sprawie nie zrobi. Oczywiście sprawy idą ku lepszemu, ale jak ze wszystkim innym proces ten odbywa się zbyt wolno.
W tym raku jak i w latach poprzednich nie odbyło się bez kontr-manify zorganizowanej przez Młodzeiż Wszechpolską, ONR oraz Falangi.
Skandowali: “Łapy precz od polskich dzieci”, “Święte życie, święta wojna” oraz trzymali transparenty z hasłami: “Wczoraj Hitler, dziś feminizm”, “Feminazi-stop”.
Ale czego można się po takich żałosnych nazistowskich dupkach spodziewać? Oni mają to już we krwi aby protestować dla protestowania bez względu na to czy mają rację czy nie.

Add a comment