Hocki - klocki
Posted on lipiec 21st, 2010 in Samo życie
- Wygłupiasz się! - zauważyła Maria, kiedy zastała mnie, wywijającego koziołki - matołki, skaczącego na trzech nogach (bo czwarta mnie bolała), w tym, na dwóch rękach i robiącego hocki - klocki.
Nie zaprzeczyłem, no bo jak?
Byłem unurzany w trawie i lśniący od potu. Zapachu nie czułem, bo swojego nie czuję. Maria jednak kręciła nosem, więc pewnie był.
- I po co ci to? - spytała ironicznie.
- Rozbawić cię chciałem? - odpowiedziałem dowcipnie, wykrętnym, pytaniem.
I Maria roześmiała się czule.
Tags:
Add a comment