JAK BALONIK NA WIETRZE
Dokonałam właśnie największego aktu ekshibicjonizmu w życiu, przy którym nawet rozbieranie się przed rzeźbiarzami blednie. Jest to pewna odmiana tego zjawiska nazywana ekshibicjonizmem terapeutycznym z korzyścią dla obu stron. Ja przede wszystkim przełamałam swój wstyd, którego posmak czuję do dzieciństwa. Uporządkowałam życiorys, zrzuciłam z siebie cieżar szpitalnej przygody mamy. Pisanie niewątpliwie przynosi ulgę. Nie jestem pierwszym przykładem. Kto nie próbował, polecam. Rozebrałam się też dla dobra ogółu, bo wierzę, że tylko o prawdzie warto rozmawiać. Może mój tekst - "Jak balonik na wietrze" przysłuży się dobremu. Doda odwagi, otworzy oczy, pozwoli zaakceptować trudne życiorysy. Taką mam dzisiaj nadzieję. I odsyłam do grudniowych "Charakterów".

Add a comment