W zasadzie jest zadowolony z życia. Od dwudziestu lat nie ma nóg. To znaczy ma nogi, ale wie o tym wyłącznie dzięki oczom, bo ich nie czuje, czasem tylko, gdy go przewijają, ogląda je. Owe dwa nieruchome patyczki ze zgrubieniami w okolicy kolan, które właściwie nie są kolanami, bo niewiele pozostało z ich przyrodzonej roli. Bezruch i przykurcze mięśni sprawiły, że nawet, gdy go ktoś unosi, jego nogi z trudem się zginają. Jest mu to obojętne, czy się zginają, czy nie. Mogłyby się nawet, te jego patyczki, połamać i tak by nie czuł. Taki plus. Szczerze mówiąc tak odwykł od nich, że gdyby ktoś mu je odciął, nie zmartwiłby się ich brakiem. Ot, niedorzeczne fragmenty ciała. Już niedorzeczne. Tak samo przydatne, jak ogon lub trzecie oko. Genitaliów też nie czuje i mocz oddaje przez cewnik. Nie wie, kiedy - czasem poczuje nosem, gdy cewnik się wysunie z jakiegoś powodu, lub naczynie, do którego mocz jest odprowadzany, się przepełni – zwykła szpitalna kaczka. Kał, na szczęście oddaje świadomie. Ma tam czucie i odczuwa parcie, gdy ono następuje, nie zawsze jednak załatwia się do basenu, bo nie zawsze jest ktoś, by mu go podać. Dlatego ma pampersa i musi być czasem przewijany. Niestety żona pracuje, a i dzieci także, więc czasem bywa długo sam w domu. Jeszcze dwa lata temu w takich chwilach potrafił wyć z rozpaczy, lecz to minęło. Teraz ma komputer, dostęp do Internetu i już nigdy nie jest sam. Pisze bloga. Bo ręce ma sprawne i potrafi używać klawiatury. Opowiada nimi swoje życie, oczywiście, zmyślone. Trochę z pamięci, a w większości, z wyobraźni i kompilacji zasłyszanych, lub przeczytanych historii. Rzadziej z filmów, bo tych prawie nie ogląda. Drażni go ruch. Ruch ludzi na ekranie, ruch samych kadrów. Drażni, bo ruch jest mu obcym, zapomnianym elementem bytu. A kino, to ruch. Nikt nie wie, kim jest naprawdę, bo opisuje siebie zupełnie inaczej. Dzięki temu zdobył grono przyjaciół, a jakaś kobieta wyznała mu miłość, którą przyjął, ale, oczywiście, bez zmysłowej konsumpcji. Bo jak, bez genitaliów? Pamięta, jak wygląda miłość zmysłowa i nawet potrafi ją zręcznie opisać, czym podbija serca czytelniczek.
Ale tylko pamięta…

zrodlo: Tylko pozory i iluzje