Koszmarków to ci u nas dostatek. Wystarczy wyjść na ulice jakiegokolwiek miasta, aby przestraszyć się widokiem pomników jakie w ostatnim 20 leciu powstały. Gównie odnosi się to do pomników z podobizną JP II , jak np. ten ” frankenstein” z Gorlic.

Nie ważne czy podobny do czegokolwiek ,czy kogokolwiek, ważne aby był olbrzymi. Bo my cierpimy na gigantomanię. Zapewne odziedziczyliśmy to w spadku po towarzyszach z ZSRR. Jak oni coś wystawili to tez musiało sięgać chmur. Takim oto założeniem kieruje się krakowski architekt Stanisław Drabczyński. Ale do rzeczy. Otóż w Chęcinach nieopodal Kielc na powstac gigantyczny pomnik Ofiar Katynia.
Pomnik ma składać się ze strzelistego monumentu i 21 tys. 857 figur ludzkiej wielkości ustawionych na betonowych cokołach. Dokładnie tylu Polaków zostało zamordowanych w Katyniu przez Sowietów. “Niech milczące figury - z imieniem, nazwiskiem, stopniem wojskowym i…. dziurą w głowie - staną w ostatnim ordynku” - tak opisują swoją wizję pomysłodawcy.

Pierwszym etapem realizacji miałoby być uzbrojenie terenu, zbudowanie alejek i posadowienie cokołów. Według Radia Kielce twórcy wyceniają ten etap na 11 milionów złotych. W następnej kolejności przy pomniku miałaby powstać pełna infrastruktura turystyczna oraz centrum konferencyjne i muzeum. Stawianie samych figur na cokołach mogłoby trwać nawet przez “kilka pokoleń”. Byłoby finansowane przez prywatnych darczyńców oraz ze środków Fundacji “Pomnik Ofiar Katynia”, która stoi za całym przedsięwzięciem.

Oczywistą oczywistością jest fakt, że za całym durnym , wręcz głupim przedsięwzięciem stoi nie kto inny jak naczelny szmatławca ” Gazety Polskiej” Sakiewicz.
Oczywistą oczywistością jest też to , że projekt znalazł też poparcie samego prezydenta Lecha Kaczyńskiego. - W czwartek otrzymaliśmy informację, że budowę pomnika objął Patronatem Honorowym Prezydent RP - powiedział gazecie Stanisław Drabczyński.
I jakoś to wszystkich gówno obchodzi , że Federacja Rodzin Katyńskich jest temu poronionemu pomysłowi przeciwna. Ale to żadna nowość. Przecież ci, których to najbardziej dotyczy są zazwyczaj pomijani. Liczy sie jedynie PR i lans. Od lat jest to obserwowane przy obchodach PW, gdzie powstańcy nie życzą sobie oficjeli a ci mają ich żądania w dupie i pchają się gromadnie na cmentarze, robią szopki medialne dla lansu i własnego interesu.
Osobiście nie wyobrażam sobie tych gargameli stojących na 30 hektarach w pobliżu Chęcińskiego zamku.
Mam propozycję aby zarówno LAK , jak i Sakiewicz postawili sobie te gargamele w swoich ogródkach i napawali się dalej swoją nienawiścią do wroga .


zrodlo: Dyskusje