Kraj absurdów
Miałam o tym nie pisać, bo na większość aż szkoda słów, ale to co usłyszałam tylko dzisiaj aż mnie załamało. Kraj absurdów, idiotycznych decyzji i głupoty.
PZPN
Głośno jest o bałaganie w PZPN. ŁKS nie dostaje licencji, bo ma jakieś braki w dokumentach. Uzupełnia je i licencji nie dostaje. Widzew za korupcję jest ukarany degradacją. W lipcu 2008 Trybunał Arbitrażowy uznaje, że czyny korupcyjne się przedawniły i uchylił karę degradacji. PZPN się z decyzją nie zgadza i przekazuje sprawę do sądu. Sąd uznaje, że to PZPN ma rację i w czerwcu 2009 roku orzeka, że sprawą znów ma zająć się Trybunał. PZPN na decyzję nie czeka i uznaje, że wyrok degradujący jest słuszny. TA chce ponownie zająć się sprawą, ale PZPN nie dostarczył wszystkich dokumentów i sprawa się nie rozwiązuje. Liga rusza dziś a nadal nic nie wiadomo, chociaż wszystko wskazuje na to, że PZPN i jego wspaniały guru Lato już zadecydowali. Był Listkiewicz - był bałagan. Jest Lato - jest bałagan. Czy to się kiedyś skończy?
GKSŻ
Czyli Główna Komisja Sportu Żużlowego. Mecz pierwszej ligi. Na torze błoto więc warunki do rozegrania spotkania ciężkie. Zawodnicy w trosce o swoje zdrowie odmawiają wyjazdu na tor. I słusznie, bo po co ryzykować jeśli można mecz przenieść na inny termin? Sędzia W. decyduje jednak, że przyzna obustronnego walkowera zamiast zwyczajnie, po ludzku odwołać spotkanie i rozegrać je innego dnia. Bo zawodnicy jechać nie chcieli. GKSŻ uznaje, że sędzia W. postąpił źle i wymierza mu karę. Uznaje również, że źle postąpili wszyscy zawodnicy. Na 16 żużlowców 16 nie chciało jechać, a ich zachowanie uznano za karygodne i działające na niekorzyść wizerunku żużla w Polsce. Skoro jedna strona postąpiła źle to ta druga chyba miała rację, tak logicznie myśląc, nie? Ale zdaniem GKSŻ lepiej ukarać wszystkich i zgarnąć do kasy więcej pieniędzy. Lepiej też poświęcić zdrowie zawodników, narażając ich na kontuzje niż zachować się jak człowiek.
Służba zdrowia
Limit przyjmowanych pacjentów w szpitalach. I co? Pójdę do lekarza z zawałem a pan mi powie: przykro mi, wykorzystaliśmy limit, nie możemy pani przyjąć? Nie rozumiem jak można odmówić komuś przyjęcia do szpitala, wykonania zabiegu lub badań dlatego, że wyczerpał się limit.
Prawa rodzicielskie
Rodzicom odebrali dziecko, bo sąd uznał, że są zbyt religijni i to źle wpływa na psychikę ich syna. Lepiej odebrać dziecko takim rodzicom niż tym, którzy je biją, zaniedbują. Lepiej mu będzie w domu dziecka niż przy matce, której jedyną winą jest to, że się modli dziesięć razy dziennie. A niech się modli. W czym to komu przeszkadza? To wystarczający powód, żeby dzieciaka skazać na pobyt w domach dziecka bądź w pogotowiu opiekuńczym? Niech się zajmą tymi wszystkimi dzieciakami, które biegają po mojej ulicy, podczas kiedy rodzice stoją z piwem albo wódką na podwórku.
Ile takich spraw jest w dziedzinach, którymi się nie interesuję i o których nie mam pojęcia? Setki. Wiele jest też takich o których nie napisałam, chociaż mam o nich świadomość. Czy ten kraj już całkiem oszalał?
Add a comment