Małostkowość Lecha Aleksandra jest wręcz porażająca. Człowiek, którego ojciec “walczył ” w PW zaledwie jeden dzień kręci nosem i strzela focha na wieść o tym, że do Moskwy został zaproszony gen. Jaruzelski. 
Po pierwsze Moskwa ma prawo zaprosić na 65 rocznicę zakończenia wojny kogo chce, po drugie na liście zaproszonych znajdują się przywódcy wielu państw ,  w tym też byli przywódcy, którzy brali udział w II wojnie światowej np. Bush senior czy Valery Giscard d’Estain . Czy się to komuś podoba czy nie udziału i to w dodatku bohaterskiego udziału w II wojnie światowej  gen. Wojciechowi Jaruzelskiemu odebrać nie można. 
Jakby nie było to on przeszedł cały szlak bojowy od Lenino do Berlina. Wszyscy ci , którzy znają prawdziwą historię, nie tę przekręcaną i pisaną na użytek polityków, powinni wiedzieć , że żołnierze  tzw. LWP nie przynieśli do Polski komunizmu ( którego w Polsce nigdy nie było), tylko wolność od okupanta hitlerowskiego. Komunizm ( socjalizm ) wprowadzili politycy, ale tego nie jest w stanie zrozumieć ani ten maluczki człowieczek L. Kaczyński, ani żaden inny radykalny prawicowiec. 
Można mieć do Jaruzelskiego pretensje i żal za stan wojenny, za to, że obrał taka a nie inną ścieżkę swojej kariery, że z pobożnego katolika stał się prawdziwym wyznawcą komunizmu ( socjalizmu) , ale nie należy odbierać mu zasług jaki osiągnął na polu bitwy.

Świętszy od papieża, kato-talib Gowin, śmiał powiedzieć , że 

“zaproszenie generała Jaruzelskiego na uroczystości rocznicowe, zakończenia II wojny światowej, jest policzkiem wymierzonym w Polskę.”

Szczerze mówiąc po Gowinie spodziewałam się wielu rzeczy,ale , że jest aż takim kretynem nie. Większym policzkiem dla Polski będzie nie wątpliwie obecność LAK-a na tych uroczystościach, bo kto jak kto , ale on pasował tam będzie jak kwiatek do kożucha z tą swoją  zaciekłą rusofobią. 


Inny ” mędrzec” tym razem z otoczenia prezydenta, pan Szczygło podkreślił, że pamięć o żołnierzach i ich walce wymaga obecności na tych uroczystościach najwyższego przedstawiciela Polski, ale tylko wtedy, gdy zostanie godnie przyjęty i będzie miał możliwość zaprezentowania polskiego stanowiska.
Nie wyjaśnił jednakowoż, co oznacza owe zaprezentowanie swojego stanowiska i w jakiej kwestii.
Czyżby prawicowcy knuli jakieś podstępne przemówienie naszego “sokoła”, mające na celu zakwestionowanie  roli ZSRR w zakończeniu II wojny światowej? Po nich można spodziewać się absolutnie wszystkiego, bo dla nich przynosić wstyd własnemu państwo to tyle co splunąć. 

Mam nadzieję , że Lech Aleksander Kaczyński poczuje się na tyle urażony i zlekceważony zaproszeniem gen. Jaruzelskiego do Moskwy , że tam nie pojedzie i zaoszczędzi nam kolejnej nie potrzebnej politycznej burzy. 

A Jaruzelski niech się świetnie bawi na tej wielkiej defiladzie, w której udział wezmą wojska wszystkich państw uczestniczących w wyzwalaniu Europy.


zrodlo: Dyskusje