Kolejna komedia Adama Sandlera tym razem o superagencie Izraelskich służb który postanawia spełnić swoje marzenia i zostać (tak, tak) fryzjerem. Jak widać Adam nie napocił się przy scenariuszu. Może to i śmieszne ale już nudne, Sandler ma moce niczym Hancock co dodatkowo obniża poziom filmu. Ot komedia jakich ostatnio wiele bez rewelacji.

Ocena 5/10

zrodlo: Sl!p - Film::Blog [I become addicted]