Niechciane święto?
Podobno Dzień Kobiet nie jest już trendy i większość pań uważa, że pod pretekstem świętowania tego dnia, my - mężczyźni, fundujemy im całoroczną martyrologię, a ten jeden dzień w roku wykorzystujemy jako okazję do ubzdryngolenia. Dzisiaj również zdążyłem już na kilku blogach pań przeczytać barwne opisy świętujących panów – oczywiście, chwiejnych i opuchłych od alkoholu. Takie rzeczy! Jeszcze przed jedenastą! Miłe panie! Ależ, przecież my wcale nie potrzebujemy święta, żeby się nawalić do imentu, to Wy, w tym tak nielubianym podobno przez Was dniu poczytujecie sobie za punkt honoru uraczyć nas lampką wódki lub innego równie smacznego napoju, nierzadko o pojemności musztardówki (dawnego kroju). Podobno, dlatego, bo kwiatek przez nas Wam wręczony bez podlewania zwiędnie szybko i nieładnie. To smutne, że kobiety nie chcą mieć swojego dnia. To smutne, że obyczajowa, czy społeczna poprawność zniewala nam umysły tak bardzo, że wyrzekamy się sympatycznego w sumie święta, fakt suto podlewanego alkoholem, ale czy inne święta celebrujemy inaczej? To, że kobiecie należy się szacunek przez cały rok, a kwiaty niekoniecznie powinna dostawać z okazji, to oczywista oczywistość, ale …
Wszystkiego Najlepszego Miłe Panie!
Add a comment