Nieciekawość
- Czy pan jest taki interesujący, czy pan się tylko takim wydaje? - Zapytała mnie bladooka dziewczyna z piegami na twarzy i zeszytem A-4 pod pachą.
Zamyśliłem się i udawałem do tego, że robię to głęboko i bez roztargnienia.
Chciałem wypaść jakoś korzystnie w tym bladym spojrzeniu piegowatej młodości.
To próżność, pomyślałem mimochodem i mimotruchtem, a potem, to już mimobiegiem, bo czas na odpowiedź zbliżał się nieubłaganie i nie mogłem dłużej przeciągać zamyślenia.
- No… wie… pani… - Powiedziałem wykrętnie, przeciągając przerwy między słowami, jak lektor na odczycie, któremu płacą od godziny. Użyłem najwyższej formy towarzyskiej, mimo że piegi i zeszyt A-4 pod pachą, jakby nie uprawniały. - Tylko się taki wydajesz! - Stwierdziła lekceważąco, machnęła lekceważąco i odeszła, nie spojrzawszy na mnie więcej, lekceważąco.
Nieciekawa już mnie.
Add a comment