Gościu Serdeczny, który tu wszedłeś, usiądź na chwilę i bez lęku sięgnij po opłatek. Podziel się nim ze sobą w moim imieniu. Każde napisane tutaj słowo, to skrawek, to płatek - kruszynka mojej wrażliwości na obraz tego świata, który od dwóch tysięcy lat zbawiany, wciąż zbawienia potrzebuje i oby go tylko nadal pragnął. Nie jest ważne, czy kiedyś z dziewiczego łona wyszedł na świat fizycznie skrwawiony ten, którego krew później karmić nas będzie nadzieją, że lepsi być możemy, że lepsi jesteśmy. Nieważne, czy słowa świadków są prawdą, czy zmyśleniem. Nieważne, czy w cienkiej konsystencji mąki i wody jest coś więcej niż mąka i woda. Mój agnostyczny język oraz ateistyczne podniebienie innego smaku nie wyczuwa, ale mój niewydolny umysł, uniesiony podniosłą chwilą, gdy szczerość słów przekracza moc ich znaczenia, zmusza mnie, bym w pokorze przyklęknął przed Mistyczną Tajemnicą chwili, gdy niepodważalnie rodzi się Nadzieja. I czy chcę, czy nie chcę, czuję się zbawiony przez bezsilne dziecko.
I ty Gościu Serdeczny także bądź.

zrodlo: Tylko pozory i iluzje