Osąd
Posted on wrzesień 04th, 2010 in Samo życie
- Kochasz mnie tak niewyniośle. Nie jest to żaden powód do szczęścia. Byle jaka mnie przenosi w doznaniach - Powiedziała, odchodząc. Głowę zwiesiłem na pierś, bo sprawiedliwy jej osąd był.
Na Boga i aniołów Jego! Na Boga i wszystkich świętych Jego!
Kocham ją uporczywie, ale pospolicie. Kocham ją nieustannie, ale zwyczajnie. Kocham ją nieprzerwanie, lecz nieoryginalnie.
Bo kocham ją tylko do utraty tchu, Bo kocham ją tylko do w ogień skoczyć, Bo kocham ją tylko do żył wyprucia, Bo kocham ją tylko do żyć bez niej nie mogę.
A ona chciała bym kochał ją do Poznania bez biletu..
Tags:
Add a comment