Jak spora część ludzi w tamtych czasach, moi rodzice wzięli na mnie polisę posagową z PZU. Z tego co szukałem po internetach, wszyscy, którzy dostali pismo z wyceną polisy dwudziestoletniej dostali grosze. Takie grosze mam otrzymać również ja.

Nie stać mnie niestety na prawnika, ani nie znam osoby, która cokolwiek mogłaby pomóc w tej sprawie. Piszę ponieważ, liczę, że na joggerze jest jakiś litościwy prawnik, który chociaż poinstruuje mnie co mogę zrobić, a właściwie łopatologicznie powie jak to zrobić, aby oddać sprawę do sądu przeciwko PZU i wygrać coś na co rodzice płacili.

Szukałem po netach, ale ja i prawo, przepisy to dwie różne rzeczy, dlatego bardzo proszę kogoś o pomoc. Kontakt w stopce.

zrodlo: Oniczym - blog pseudofilozoficzny