Gdy Kuba miał 4,5 lat zadzwonił do swojej Babci i powiedział, że niestety, nie przyjedziemy na Święta Wielkanocne, bo zachorował na ospę. Babcia bardzo się zmartwiła i ubolewając życzyła mu szybkiego powrotu do zdrowia.
Kuba szczerze zadowolony z udanego żartu wykrzyknął w słuchawkę:
- Babciu, żartowałem! Przecież dziś jest   P r y w a t n y  L i s !

***

Maja (4,5) głowi się nad żartem primaaprilisowym dla Babci.
Myśli, myśli, w końcu rzuca:
Maja: Wiem! Zadzwonię do Babci i powiem, że już nie jestem małą dziewczynką, że już dorosłam i będę miała dziecko. Dobry żart?

zrodlo: Zabawa w s?owa