Era ostatnio ma to do siebie, że z marki bardzo dobrej, przyjemnej klientowi, powoli staje się szarakiem na rynku.

Oczywiście, reklamy Ery są dobrze zrobione, dopracowane. Jednak w rzeczywistości, Era, jako marka innowacyjna (na jaką się kreuje) nie oferuje nic porywającego. Chociażby ostatnio wprowadzona promocja jest przedłużeniem starej, tylko ma zmienioną, adekwatnie do okresu roku, nazwę. To jeśli chodzi o abonament, co do karty też był ostatnio popis. Jedna z lepszych ofert nie stała się już tak opłacalna. Kij z tym, że godzina rozmowy kosztuje 99 gr, ale chodzi o to, że to 99 gr jest naliczane za rozpoczętą godzinę. Nieważne, że dzwonisz i rozmawiasz 5 min, 20 czy 2, zawsze dzwoniąc do Ery płacisz 99 gr, co w porównaniu do 29gr mocno uderzy wiele osób po kieszeni. Mam wrażenie, że w tym momencie przy usłudze pozostaną tylko nastolatki, które gadają godzinami/ nie prowadzą rozmów krótszych niż ileś tam dziesiąt minut.
Co dziwne, korzystając z porównywarki operatorów gsm opengsm.pl jako najlepsza oferta (w kilku konfiguracjach, cenach abonamentu itp) przy założeniach, że bardzo często dzwonię i smsuję do Ery, w ofercie abonamentowej na pierwszym miejscu pojawia się Play.
Era przegrywa więc nawet na własnym podwórku ?
Znajomi, którzy korzystają z oferty biznesowej Ery (małe, własne firmy) narzekają na operatora ze względu na to, że bardzo często odcina telefony po jednym dniu, czy nawet w tym samym dniu gdy kończy się okres rozliczeniowy, jeśli ktoś spóźnia się z płaceniem rachunku. Nie wiem jak to wygląda u innych operatorów, ale takie postępowanie, które nie jest przyjazne klientowi jest jednoznaczne z przyszłą współpracą na linii klient-operator.
Qou Vadis Ero ?

zrodlo: esd::jog