Jak człowiek tak poczyta te gazety, poogląda te wiadomości a na deser jeszcze przeglądnie portale internetowe, to po prostu rzygać się chce tą naszą polityką, tymi durniami zwanymi posłami, tym rządem , który gówno może i tym prezydentem od pięciu boleści. No żenada i już. Aż komentować się odechciewa .
Bardziej ciekawe okazują się tematy społeczno-kościelne. Te zawsze dostarczają tego dreszczyk emocji, bo w pewnym stopniu dotyczą nas i naszego życia. A polityka? Jak do tej pory zagrywki i rozgrywki rządu, sejmu i prezydenta bezpośrednio mało nas dotykają, co najwyżej wpędzają nas w pernamentne uczucie gniewu i bezradności zwane kurwicą-nerwozą. Czasami ogarnia nas pusty śmiech , albo szczęki nam opadają na pewne wypowiedzi tych naszych złotoustych geniuszy. Ale ogólnie ,przynajmniej mnie , zaczyna ta cała polityka po prostu nużyć bo jest aż do bólu przewidywalna.
Weźmy np. dzisiejsza wypowiedz Komorowskiego.
” To jest pomysł, pokazać światu, że mamy poważnego kandydata” - w ten sposób Bronisław Komorowski odniósł się w radiu RMF FM do pomysłu wysunięcia kandydatury Lecha Wałęsy na prezydenta UE.

Z całym szacunkiem dla pana Wałęsy, byłego przywódcy , prawdziwego wolnego związku zawodowego ” Solidarność”, ale nie dajmy się zwariować.
Polacy z braku laku, jak to się mówi, pozwolili mu pełnić funkcje głowy państwa, co nie przyniosło nam nic dobrego, wysuwanie jego kandydatury jako prezydenta UE, to dobry żart, ale nic poza tym. Wystarczy , że Kaczyński nas upokarza za każdym razem kiedy wyjedzie poza granice tego kraju. Albo Polska chce być traktowana jako poważny kraj z poważnymi kandydatami na poważne stanowiska, albo jako Republika Bananowa .
Wracając do tematu, jak można poważnie podchodzić i komentować takie sraty -taty wygłaszane przez marszałka Sejmu. No nie można. Chyba, że robi się z tego kpinę, albo zniża się do poziomu naszych polityków , innego wyjścia nie ma.
Przy komentowaniu innych newsów, też jest potrzebna doza sarkazmu, ale za to jak wdzięcznego.

Wczoraj aż huczało w mediach o 14- latce, która urodziła dziecko w szkolnej szatni, po czym wyrzuciła go do kosza na śmieci. Bulwersujące? Oczywiście , że tak.
Bulwersujące jest dla mnie też brak edukacji seksualnej w szkołach, wciskanie ciemnoty młodym ludziom o kalendarzykach małżeńskich, czy proponowanie abstynencji. Wynikiem tego, są właśnie takie ” kwiatki”.
Bulwersujące jest to, że rząd nie ma zamiaru, za namową biskupów, a jakże, dopłacać do środków antykoncepcyjnych.
Klub Lewicy, złożył w Sejmie projekt nowelizacji ustawy aborcyjnej, zakłada on m.in. umieszczenie środków antykoncepcyjnych - w także tych przyjmowanych bezpośrednio po stosunku - na liście leków refundowanych.
Urzędnicy Donalda Tuska obawiają się, że wpływu leków hormonalnych na zdrowie nastolatków. Przypominają też, że wiek inicjacji seksualnej obniżył się do 14. roku życia. Tylko, że w tak wcześnie współżycie seksualne rozpoczyna zaledwie 7 proc. Polaków. Średni wiek, w którym nastolatki w naszym kraju pierwszy raz idą do łóżka wynosi 19 lat dla kobiet i 18 lat dla mężczyzn.
Proponowana przez nich nowelizacja ustawy leży już w Sejmie dokładnie rok i nadal nikt się nią zajął. Co więcej, przewodniczący parlamentarnej komisji zdrowia Bolesław Piecha przyznaje, że do końca roku to się nie zmieni.
Sama Lewica, też nie protestuje, widać są zbyt zajęci dzieleniem z PiS posad w mediach publicznych i występami przed kamerami.
Sama refundacja , prawdopodobnie nie wiele zmieni. Tu potrzeba zmiany w mentalności tego ciemnego ludu i edukacji seksualnej obowiązkowej w każdej szkole podstawowej i gimnazjalnej. Bez tego , dzieci dalej będą płodziły i rodziły dzieci i wyrzucały je w krzaki , do śmieci czy może nawet rwącej rzeki. Winę za to ponosi niewątpliwie kościół i rząd jemu uległy.

zrodlo: Dyskusje