Puszczanie oka
Przewala się przeze mnie fala emocji, stresu, podekscytowania, wątpliwości i radości.
Nowa praca, pierwszy własny zespół i świadomosć wagi pierwszego wrażenia.
Ktoś nie-wiem-na-ile-istotny na horyzoncie.
Osamotnienie w dylematach, mimo tylu ludzi wokół.
Może na skutek tego emocjonalnego osłabienia, mocniej dopadły mnie wspomnienia.
Te niebieskie oczy i silne ramiona. Zapach morza i dotyk jego dłoni w mojej.
Ogolona głowa, domowe studio muzyczne i odgarnianie mi włosów, kiedy prowadziłam samochód.
Zarówno ze wspomnień, jak i totalnych zmian jakie zafundują mi najbliższe miesiące, można czerpać siłę, ale też oddać im całą energię. Próbuję zachować dystans i brać to, co dobre, nie koncentrując się na tym, co osłabia. Próbuję, ale nie zawsze mi wychodzi. Demony siedzą pod łóżkiem i szczerzą się złośliwie.
No ale nic to. Ruszam do boju. A kto mi dobrze życzy, niech trzyma kciuki.
Add a comment