Reforma?
Ależ skąd jaka to reforma, to zwykłe manipulowanie . Tak można w zasadzie napisać o tym co PO i PSL chcą zrobić z IPN. IPN jest instytucją upolitycznioną i tak tez zostanie. Po tej “reformie” pozostanie chwilowo w rękach PO, aż do następnych wyborów i tak w kółko. Nowe rządy będą sobie tę instytucje przekazywały i używały jej jako broni politycznej przeciwko niewygodnym politykom.
Co chce zmienić w IPN PO:
Prezes IPN miałby zostać powołany przez Sejm zwykłą większością głosów, a nie stosunkiem 3/5 głosów. Jego odwołanie byłoby łatwiejsze, potrzeba do tego tylko odrzucenia przez Radę Instytutu jego rocznego sprawozdania. Rada IPN jest nowym ciałem, zastępującym dziś istniejące Kolegium, w jej skład ma wchodzić 9 osób nominowanych przez środowiska naukowe. Miałby ona większe kompetencje naukowe i organizacyjne, przejęłaby część prerogatyw prezesa. Rada powoływana by była przez Kolegium Elektorów, wyłaniane przez instytuty badawcze, uczelniane i PAN-u, doboru dokonywałby Sejm i Senat. Prezydent miałby prawo do nominacji 2 członków Rady, z pośród przedstawionych mu kandydatów przez Krajową Radę Sądownictwa i Krajową Radę Prokuratury.
Rozszerzony zostanie dostęp do akt; Obywatele będą mieli dostęp do oryginalnych akt służb specjalnych PRL na swój temat.
I to tyle . Czyli po zmianie prezesa IPN będzie wydawało książki już nie o Jaruzelskim czy Wałęsie, ale zapewne o Kaczyńskich . Na dobry początek ma ponoć wyjść książka pana Friszke w której obciąża on Macierewicza o donosy na kolegę podczas przesłuchań przez SB.
Nie to żebym litowała się nad naszym Feliksem Macierewiczem Dzierżyńskim, czekistom z dziada pradziada, ale
powedzcie mi jaka będzie różnica między dzisiejszym IPN-em a tym który ma powstać za chwilę. Żadna.
Teraz IPN wykopuje truchła Sikorskiego i Pyjasa, molestuje Jaruzelskiego i wiesza psy na Wałęsie, a jutro?
IPN należałoby zaorać, akta przenieść do biblioteki narodowej i niech tam sobie siedzą . Jak długo jeszcze IPN będzie dzielił naród i produkował chodliwe kawałki w celu propagowania nienawiści?
Inne państwa byłego obozu Radzieckiego potrafiły w cywilizowany sposób uporać się z przeszłością, tylko nie my. Czy ktoś słyszał aby Niemcy wycierali sobie gęby Honeckerem? Nie, bo ich to gówno obchodzi co było. Ważne jest to co jest i co będzie.Patrzenie w przeszłość i rozpamiętywanie prowadzi do choroby psychicznej i właśnie ten kraj na taka chorobę cierpi już od wielu lat. Zamiast zająć się rozwojem kraju, ciągle tylko rozpamiętuje i płacze i pali znicze i zwołuje apele umarłych i drąży w kółko to samo.
Są tacy chorzy ludzie, którzy zawsze muszą mieć wroga, bez wroga nie potrafią funkcjonować, podobnie jak Polska. Zawsze musi mieć wroga, jak nie realnego to wyimaginowanego, dlatego ciągle podjudza i rozpamiętuje , a to dziadka z Wermachtu a to a ludobójstwo w Katyniu, a to wypędzonych,przypędzonych, wywiezionych itp, itd.
Historia jest ważna i należy o niej pamiętać,ale na miłość po jaką cholerę ciągle drążyć i co roku robić jakieś szopki z PW .Te zabiegi odstręczają ludzi , zniechęcają od patriotyzmu , wręcz antagonizują. Podobnie jak ten cały IPN i te teczki , akta, rewelacje sprzedawane motłochowi, który żąda igrzysk.
Add a comment