Rok 2011 to rok Czesława Miłosza, do obchodów przygotowuje się Litwa, Francja, USA, Rosja , jak również Kraków. Ale nie wszystkim jest to na rękę. Cześć posłów PiS a także zagorzali wyznawcy Rydzyka z tym okropnym kaszalotem Sobecką na czele protestują przeciwko uczczeniu 100 rocznicy urodzin tego wielkiego Polaka. Uważają , że po pierwsze Miłosz był Litwinem, po drugie kolaborował z III Rzeszą, pisał poezje antypolską , był antykatolikiem i nic mu się nie należy może jedynie potępienie wieczne.
Chętnie widzieliby aby rok 2011 ustanowiono rokiem wielkiego “Polaka”, prawdziwego patrioty, katolika i męczennika , ” zamordowanego ” za wolność pod Smoleńskiem.
W zestawieniu obu postaci oczywistą oczywistością jest to , że “zimny” Lech jest górą.
Po raz kolejny górą jest też rocznica wybuchy Powstania Warszawskiego. Nie obyłoby się bez gloryfikacji tej największej klęski i zbrodni popełnionej z premedytacją na młodzieży polskiej przez dowództwo AK.
Przecież należy pokazywać doszczętnie zrujnowane miasto , czołgać się w niby kanałach, kupować dzieciom plastikowe hełmy niemieckie z biało-czerwona flagą i mówić jak dzielnie dzieci ginęły od kul udowadniając tym swój głęboki patriotyzm.
*******
Rozwikłana została zagadka zachowań Kaczyńskiego.Zwierzył się swoim  współpracownikom mówiąc, że już mu nic nie pozostało poza wyjaśnieniem śmierci brata i będzie docierał do tej prawdy po trupach , jak widać.
Obsesja i paranoja dyskwalifikuje tego pana w dalszym udziale w życiu politycznym. Czas aby mu podziękować za wkład spychania tego kraju do rangi niszowego ciemnogrodu. Skoro wyjaśnienie śmierci brata to jego priorytet niech się tym zajmie prywatnie i uwolni nas normalnych obywateli od swoich paranoicznych zachowań.


zrodlo: Dyskusje