Za każdym razem jak wyjeżdżam teraz na ulicę, co jakiś czas, czy to z przodu czy z tyłu ktoś świeci mi perfidnie po oczach. Czasem mam wręcz wrażenie, że ludzie jeżdżą na długich… Ale nie, to tylko światła mijania.

Tak mnie to wpienia gdy dostaję po oczach. Nie wiem, czy ludzie coś kiedyś wozili, przestawili sobie wtedy światła i tak mają, czy po prostu tak już jest. Mam wrażenie, że niektórzy ich źle używają, nie wszyscy rażą uczestników ruchu na około.
Tak się jeszcze zastanawiam czy ludzie są, wprost, jebnięci - jeżdżąc na jednym świetle mijania i doświetlając sobie drogę długimi - Nie raz coś takiego widzę..

zrodlo: esd::jog