TRANSYLWANIA!
Posted on lipiec 29th, 2010 in Samo życie
W weekend rozpoczynam zasłużony i wyczekany urlop. Wczasy w Rumuni. Jak mówi Andżela - na punkrocku - bo z niamotem i w trasie bliżej nieokreślonej. Jedno jest pewne, razem z Fiołkiem stawiamy na doznania kulinarne, środowiskowy expirjens z lokalsami i palinką:) Więc jak coś wiecie, to się podzielcie!
Póki co w ramach przygotowań:
- - czytamy “Jadąc do Babadag” - Stasiuka
- - obejrzeliśmy film “Transylwania” - już wiem, że nie chce dziecka z Rumunem, a w szczególności z muzykiem…
- - spisaliśmy przed podróżniczą intercyzę:
Fiołek zadeklarował, że
- “Jakby coś było nie po mojej myśli, zrelaksuję się, gdyż wiem, że wyjazd nie zaplanowaliśmy do końca, nie na wszystko mam wpływ i muszę pozostawić margines na spontaniczność”
- “Przemoczony namiot, ubrania i buty nie spowodują obniżenia mojego nastroju, gdyż wiem, że tylko zaadaptowanie się do trudnych warunków przyniesie mi spokój i relaks, oraz chęci do dalszego zwiedzania”
- ” Nie będę się denerwował, kiedy Basia nie będzie wykazywała racjonalnego, poważnego stosunku w nieprzewidzianych sytuacjach”
Ja zadekolarowałam, że:
- “Nie będę się denerwować z powodu braku toalety, poradzę sobie z kupą w przyrodzie:)”
- “Odpuszczę, kiedy nie będziemy w stanie zobaczyć wszystkiego”
- “Nie będę się denerwować na Fiołka, który będzie wszystko planował, myślał trzeźwo i logistycznie”
Spisane deklaracje na ostatniej stronie w przewodniku (na wypadek gdybyśmy o nich zapomnieli) podpisaliśmy imieniem i nazwiskiem. Trzymajcie kciuki:)
Tags:
Add a comment