Kuba bardzo lubi się z pewnym Michałem. Tłumaczę Kubie, że od września ich drogi mogą się rozejść, bo niekoniecznie znajdą się w tej samej klasie, a nawet szkole. Kuba jest niepocieszony.
Kuba: To niesprawiedliwe!
Ja: Kuba, ale przyjaźń ma to do siebie, że może trwać mimo różnych ograniczeń. To od was będzie zależeć, czy przetrwa - przecież możecie się spotykać po szkole, odwiedzać, dzwonić…
Kuba: Szkoda, że Michał nie jest w naszej rodzinie… Wtedy byśmy się spotykali i w wakacje i na święta i w ogóle częściej…

Kilka dni później:
Kuba: Już wiem, jak Michał może być w naszej rodzinie!
Ja: Jak?
Kuba: Musi się ożenić z Mają!
Ja: Przede wszystkim Maja musiałaby tego chcieć…
Maja: Dobra, mogę się ożenić z Michałem!
Ja: I Michał…
Kuba: Z Michałem juz rozmawiałem, zgodził się!

zrodlo: Zabawa w s?owa