To co miało miejsce wczoraj na zjeździe tzw. Solidarności to nic innego jak warcholstwo w klasycznym wykonaniu. Ta dzisiejsza Solidarność potwierdziła swoim chamstwem jak daleko odeszła od idei pierwszej Solidarności i pokazała , że jest niczym innym jak przybudówką PiS-u.
Solidarność dzisiaj to kloaczny ruch oszołomów , który nie potrafi zachować należytego szacunku do ludzi ówczesnej Solidarności . W tym ruchu znajdują się same gówniarze, którzy mają blade pojęcie o dawnej, prawdziwej Solidarności skupiającej 10 milionów ludzi. I dobrze im powiedział Tusk , co sie stało z tymi 9 milionami, dlaczego odeszli?
Odeszli bo zygać im się chciało patrząc na to co robią z tym związkiem Śniadek czy Guzikiewicz.
Jakim prawem ta gnida Kaczyński Jarosław dostał głos i mógł szkalować imię przywódców dawnej Solidarności i jak zauważyła pani Krzywonos, bezcześcić godność swojego brata?
przecież ta kutwa nie ma nic wspólnego z Solidarnością, ten  obleśny kurdupel siedział pod matczyną spódnicą i głaskał kota, nie brał udziału w strajkach i podpisywaniu porozumień Gdańskich czy Jastrzębskich. Wiec jakim prawem ta szmata wyciera swoją gębę Solidarnością ‘80?
Chciałam wyrazić wyrazy wdzięczności pani Krzywonos, która miała odwagę powiedzieć to co powiedziała . Jestem z niej po prostu po ludzku dumna, bo po raz kolejny pokazała , że jest wielką kobieta , legendą tamtych dni,  a Jarek jest zwykłą szmatą, wichrzycielem i warchołem.
Taką samą szmatą jest Guzikiewicz, który w momencie wybuchu tych wszystkich strajków , podpisywania umów miał jak sam wczoraj przyznał 17 lat, a teraz kreuje się na bohatera. Jakiego kurwa bohatera, czego? Latania po Gdańsku w krótkich spodenkach chyba. Musze niestety przyznać, że ja tez miałam wtedy 17 lat i nie uczestniczyłam nijak w kreowaniu się Solidarności. Miałam inne sprawy na głowie jak  to nastolatka. Cieszyłam się z odzyskanej ” wolności” , która trwała 18 miesięcy. A potem nagle szybko dojrzałam kiedy nastał stan wojenny i to on najbardziej wyrył się w mojej pamięci. Jest mi najnormalniej na świecie wstyd, że poświęcałam swój czas i bezpieczeństwo roznosząc ulotki czy je produkując, uciekając przed ZOMO, czy stając oko w oko z SB, dla takich warchołów jak ta zasrana dzisiejsza Solidarność. Gdybym widziała , że wolna Polska będzie skupiskiem Kaczyńskich, obrońców krzyża , kleru , hipokryzji, zakłamania, chamstwa buty, cynizmu i oszołomstwa to bym palcem nie ruszyła. A tak swoim ” bohaterstwem” przyczyniłam się w jakimś tam stopniu do budowy tej kloaki.
Tak to jest niestety kloaka, szambo, groteska, absurd zwany III RP. Coś z czego drwi cały nieomal świat. I dobrze się stało , ze wczoraj wśród uczestników tej burdy byli zagraniczni goście, przynajmniej będą mieli o czym opowiadać swoim obywatelom.
Wielka szkoda, że nie mieli okazji zawitać do stolicy europejskiego kraju, gdzie na chodniku przed pałacem prezydenckim koczują menele, gdzie znajdują się  trzy leżaki, pięć stołków, walizki, maty do spania, koce, dziesięć termosów, kilkadziesiąt butelek na wodę, parasole, flagi biało-czerwone i kupa śmieci.
Szkoda, że nie mogli ujrzeć pikietujących, którzy  myją się  w pobliskich knajpach. Nie ma tam pryszniców, ale są umywalki. - Ja chodzę tu blisko, Przekąski Zakąski, jak większość z drużyny. Tam jest ładna toaleta. Raz poszłam do ekskluzywnej restauracji, ale czułam się źle, mówi jedna z okupantek.

Tej farsy nastąpi ciąg dalszy, juz w przyszłym tygodniu stolicę nawidzą pielgrzymki w obronie krzyża.

“W przyszłym tygodniu przed Pałac Prezydencki dotrą pierwsze z serii pielgrzymek zapowiadanych przez Społeczny Komitet Obrony Krzyża. Protestujący mówią, że pielgrzymki do krzyża będą organizowali dopóki Kancelaria Prezydenta nie podejmie z nimi rozmów na temat budowy pomnika upamiętniającego ofiary tragedii smoleńskiej.”

I co , dalej będzie pobłażliwość i anarchia, dalej będą wszyscy umywali ręce i przerzucali odpowiedzialność z jednej instytucji państwowej na drugą? Czy aby o taką Polskę walczyła Solidarność 30 lat temu? O Polskę  z której się dworuje i wytyka palcami jako skansen i przybudówkę Watykanu? Jeżeli tak to ja pierdole i wysiadam z tego tramwaju zwanego III RP. 

Powiedzcie mi , gdzie indziej na świecie rok szkolny zaczyna się od mszy świętej ? No kurwa gdzie? Na pewno nie w Hiszpanii , ani Irlandii, ani w żadnym innym kraju europejskim. Wątpię aby zaczynał się w Azji, Afryce czy Australii. Nawet nie w USA. Tylko u nas może dojść do takiego absurdu.

Łódzka podstawówka ogłosiła, że rozpoczęcie roku będzie w pobliskim kościele. Do szkoły 1 września uczniowie przychodzić nie muszą. 


zrodlo: Dyskusje