Wojna była, jest i będzie
Jeżeli ktoś głosując na Komorowskiego naprawdę miał nadzieje, że wojna polsko-polska nagle zaniknie, to jest naiwniakiem. Po pierwsze jest rzeczą nie możliwą , aby nagle cały naród padł sobie w objęcia i zaczął mówić tym samym językiem. Takiego fenomenu nie ma na całym świecie. Jesteśmy, byliśmy i będziemy społeczeństwem podzielonym. Koniec . Kropka. Nie ma co leż nad tym wylewać. Mnie nie jest po drodze z fanatykami religijnymi, prawicowcami, klerem itd. Tak więc piszę o nich i wyciągam ich i ich poczynania na światło dzienne. Komuś może być nie po drodze ze mną ,stąd czasami mało przychylne komentarze. Tak już w społeczeństwach demokratycznych jest. Więc ciągłe rozdrabnianie się na temat wojny polsko-polskiej jest nie uzasadnione. Czym innego jest jednak wojna na tzw. ” górze”, które stawia nas w bardzo złym świetle na arenie międzynarodowej i przyprawia nam gębę oszołomów. Wojna na górze nie zniknie, opozycja postara się o to , szczególnie opozycja pisowska, która musi pomścić swoje przegrane wybory. Ze słów Jarosława, wyraźnie można odczytać , że nie da za wygraną, że żadnej współpracy z rządem nie planuje i będzie oponował , czyli głosował przeciwko wszystkiemu co wyjdzie spod laski marszałkowskiej. Chyba, że rząd , prezydent-elekt i wszyscy święci przeproszą GO, za to , że śmieli krytykować jego brata za nieudolną prezydenturę. Żądanie co najmniej śmieszne, bo jak można przepraszać za to , że ma się rację? Jarek powrócił do swojej formy, otrząsł się już z żałoby , wyzwolił z wyborczego knebla. Przynajmniej jest sobą , a nie plastikowym Kenem bez Barbie.
Jego pretorianie też zostali spuszczeni ze smyczy i dostali prawo warczenia , a nawet szczekania. Najpierw Kurski a teraz Ziobro. Wystosował list do Komorowskiego z cytatami Wojtyły w obronie ” prezydenckiego” krzyża.
“Brońcie krzyża (…). Dziękujmy Bożej Opatrzności za to, że krzyż powrócił do szkół, urzędów publicznych i szpitali. Niech on tam pozostanie! “
I dodaje coś od siebie:
Krzyż ustawiony pod Pałacem Prezydenckim powstał z naturalnej potrzeby serca tysięcy ludzi, zresztą nie tylko osób wierzących. Powstał w miejscu nieprzypadkowym i stał się miejscem spotkań tysięcy Polaków, którzy pod nim składają kwiaty i palą znicze. Proszę im go stamtąd nie zabierać.
Ciekawa jestem czy ta wyrafinowana ciota widział gdziekolwiek w Brukseli , gdzie obecnie rezyduje krzyż przed parlamentem czy innymi instytucjami państwowymi? Nie nie widział, bo w przeciwieństwie do Katolandu, Belgia nie jest krajem wyznaniowym. Jest normalnym krajem demokratycznym, w którym propaganda kleru nie istnieje.
A propos tej szopki , która odprawia się przed pałacem prezydenckim polecam artykuł z Polityki tutaj.
Wojna o krzyże i na krzyże zaczyna się przetaczać i nabiera prędkości, mam nadzieje, że wygra rozsądek i to całe oszołomstwo zostanie zepchnięte na margines , gdzie jest jego miejsce.
Do wojny przyłączyła się także Kempa, która swoją błyskotliwością umysłu wręcz poraża. W wywiadzie dla Onetu, powiedziała, co wiedziała, czyli, że Komorowski jest po prostu złym człowiekiem , bo już . Bo krytykował świętego Lecha , bo nie szanował urzędu prezydenta, bo nie stanął w obronie flagi narodowej, kiedy Wojewódzki wtykał ja w psie gówno. Pani Kempa, nie jest w stanie ogarnąć tym swoim małym móżdżkiem, że prezydent podlega krytyce i jeżeli źle wypełnia swoje zadania to należy go krytykować. Urząd prezydenta nie podlega jakimś specjalnym prawom poszanowania. To jest urząd jak każdy inny i skoro mam durnia za prezydenta, cytując klasyka, to mam prawo sobie z tego urzędu dworować.Tego nie pojmują pisowczycy , dlatego karzą też swoich własnych posłów za to , że mają czelność myśleć inaczej czy wyłamywać się spod kontroli. Na tych którzy wstrzymali się od głosu, lub opuścili głosowanie na Schetynę czekają kary pieniężne i reprymenda. 39 posłów złamało dyscyplinę narzucona im z góry i dlatego Schetyna otrzymał 277 głosów za , a mógł otrzymać mniej. No cóż, skoro jest się na tyle durnym , aby zostać posłem partii Jarosława to albo trzeba robić co wódz nakazuje, albo …..
Add a comment