Wpływowi Polacy
Posted on luty 28th, 2010 in Polityka i Spoleczenstwo
Rzeczpospolita przeprowadziła ranking 100 najbardziej wpływowych Polaków. Sama czołówka to kwintesencja mentalności tego narodu.
Premier Donald Tusk, były prezydent Lech Wałęsa i dziennikarz Tomasz Lis, a także Rydzyk.
To już nawet śmieszne nie jest.
Kolejne miejsca zajęli metropolita krakowski kard. Stanisław Dziwisz i urzędujący prezydent Lech Kaczyński. Szczerze mówiąc nie wiem jaki ci panowie mają wpływ , na co i na kogo? Jeżeli są to dzisiejsze tzw. autorytety , to nic dziwnego , że ten kraj idzie wspak. Na bodajże 76 miejscu znalazł się ornitolog-politolog Migalski , który nie omieszkał napisać o tym w swoim blogu. Niby nic dziwnego , ale ten wpis jest tak żenujący, że aż nie przystoi komuś , kto ma tytuły naukowe i zasiada w PE. Komentarze pod wpisem pełne wazeliny są dopełnieniem i tego wpisu i tego całego plebiscytu.
Podobno niegdysiejszy trzeci bliźniak czyli Dorn będzie ubiegał się o prezydenturę z ramienia swojej ” partii” Polska Plus . Nie wiem ile osób słyszało o tej kanapowej partyjce, mniemam , że niewiele. Obiła mi się o uszy nazwa i tyle. Co sobą ta organizacja reprezentuje trudno zatem powiedzieć. Wiadomo jedynie, że zrzesza byłych Pisowczyków w liczbie czterech.
Zastanawiam się zatem , co popycha ludzi do robienia z siebie idiotów? Wiadomo, że większość tych już zgłoszonych kandydatów nie ma żadnych realnych szans na wygranie wyborów. Oni sami o tym dobrze wiedzą , więc po co marnują czas, pieniądze i energię , robiąc z siebie przy tym pośmiewisko?
Co może zaoferować taki Dorn, Jurek, Morawiecki, czy ktoś o kim nie słyszał nikt , oprócz jego samego Roman Włos? Pan Nałęcz jest bardzo inteligentnym i mądrym człowiekiem, zapewne godnie reprezentowałby urząd prezydenta, ale kto na niego zagłosuje? Nie wiem ilu jeszcze desperatów żadnych swoich 5 minut zgłosi swoje kandydatury z których nic nie wyniknie. W RP liczą się tylko 2 partie i obie prawicowe i tylko kandydaci tych partii będą się liczyli w tych wyborach i zapewne w każdych następnych, chyba, że zdarzy się coś nadzwyczajnego i np. państwo przestanie finansować partie polityczne, wtedy szanse mogą się poniekąd wyrównać i np. Zieloni czy Różowi będą mieli szanse wystawić kandydata , który będzie na równi traktowany jak ten z PO czy z PiS. Póki co w każdych wyborach będą wybierani ci sami ludzie.
Tags:
Add a comment