Staram się zrozumieć tok myślenia pewnych osób, dla których NIE oznacza Może, a czasami nawet Tak. Ostatnimi dniami co i rusz słyszy się komentarze w mediach , że słowa Tuska ” nie będę kandydował” oznaczają zupełnie coś innego. Często oznaczają ” może będę , ale jeszcze nie wiem”. lub wprost ” tak będę, ale mówię nie będę”.
Dla mnie Nie oznacza Nie i chciałabym się tych wszystkich komentatorów zapytać której części słowa NIE nie rozumieją ?
Ogłaszając swoją decyzję mniemam , że Tusk wiedział co robi i jest politykiem na tyle odpowiedzialnym i mądrym, że będzie się tych słów trzymał do końca.
Nie wiem czy wierzyć Palikotowi, który często plecie co mu ślina na język przyniesie, ale wedle najnowszych doniesień Palikota, Komorowski jest jedynym kandydatem PO na prezydenta.
Współczuje wszystkim Platformersom i w zasadzie wszystkim innym, którzy będą musieli wybierać między młotem i kowadłem. Rzeczywiście zamiana ” genetycznego patrioty” na ultra konserwatywnego katolika , to jest to co Polsce potrzeba.
Wczoraj u Rymanowkskiego Giertych, nie po raz pierwszy zresztą, powiedział , że Jarosław Kaczyńśki pieczołowicie zbierał haki i teczki na PO-wców. Piwnice BBN-u są pełne ciekawych informacji na poszczególnych PO-wców, w tym na Komorowskiego.
Nie wiem czy jest to prawdą, ale to, że Kaczyńscy są maniakami teczkowymi to każdy wie. Więc tak naprawdę nie ma powodów , aby w tej materii, Giertychowi nie wierzyć. Komorowski może mieć szansę w wyborach tylko wtedy , kiedy przejdzie do II tury z Kaczyńskim, wtedy wszyscy będą głosowali przeciwko Kaczyńskiemu, a nie za Komorowskim. Jeżeli KAczyński nie przejdzie do II tury to Komorowski nie ma szans, bo wierzę, że mimo wszystko Polacy dostrzegą, że tak naprawdę wybierając Komorowskiego, wybierają trochę inną wersję LAKa.

Choć z drugiej strony , jak się tak zastanowić to można dojść do wniosku, że Polacy to jednak bardzo konserwatywny naród i wszystko zdarzyć się może. Wskazuje chociażby na to masowe wysyłanie e-maili i listów do MON-u w sprawie obrony krzyży w szkołach.
” ….jak informuje biuro prasowe resortu, codziennie z całego kraju przychodzą ich setki. Są to głosy osób prywatnych. Nadawcy z reguły przypominają resortowi o tym, że uczniowie i ich rodzice to chrześcijanie, którzy mają prawo do obecności najdroższego im symbolu w miejscach publicznych.”


zrodlo: Dyskusje