Swego czasu wykop był swoistą ostoją dla osób szukających prawdziwych perełek w internecie. Teraz, powoli zamienia się w chłam.

Może ten stan trwa już od dłuższego czasu, to fakt. Jednak tak na serio uświadomiłem to sobie porządkując dzisiaj swoje favikony na pasku zakładek. Ikona wykopu natchnęła mnie do myśli Kurczę jak ja tam dawno nie byłem. Kiedyś nie wyobrażałem sobie dnia bez wejścia na wykop. Zawsze można było coś sensownego znaleźć. Obecnie trzeba się przebijać przez wpisy sponsorowane, reklamy i inne badziewie by dotrzeć do contentu, który też nie jest najlepszy.

Co mnie np obchodzi kolejny wykop efekt w jakiejś tam sondzie? Jestem tak maksymalnie wnerwiony… Ehh… Pamiętam czasy gdy większość wpisów była jeszcze z pogranicza nauki i IT, ewentualnie polityki. Teraz masa śmiecia jest nie do przetrawienia.

Wracam do swoich kanałów RSS, a co do wykopu, może będę tam sporadycznie zaglądał. Może coś się zmieni i znów będę czuł, że jest sens ‘tracić czas na głębokie wykopy’?

zrodlo: esd::jog