Zapukał, wszedł, rozejrzał się bezceremonialnie. Wyszedł, strząsnął pył z butów i poszedł. Po czasie okazało się, że był to Dobry Los, który nie znalazł żadnego powodu by się u mnie zatrzymać.
I po co zaglądał ?

zrodlo: Tylko pozory i iluzje