Zapraszam
W najbliższą niedzielę 14 marca w TVN24 o godzinie 11.40 Wyemitowany zostanie dokument Siekielskiego pt. ” Władcy marionetek”. To jest film o kłamstwach i hipokryzji polityków w RP. To jest film o tym jak łatwo politycy składają deklaracje, obiecują, a po dojściu do władzy zapominają do czego się zobowiązali.Dla tych co poranek niedzielny mają zamiar spędzić na modłach ,TVN pokaże film w poniedziałek 15 marca o godzinie 22.35.
Może w końcu dotrze do wyborców jakich krętaczy wybierają, jakich łgarzy i hipokrytów. Może przy najbliższych wyborach do samorządów czy tych prezydenckich zastanowią się nad tym kogo będa utrzymywać ze swoich podatków przez następne lata.
12 marca wchodzi na ekrany naszych kin film pt. „Agora” Alejandro Amenábara. Obraz ten już spotkał się z ostrym atakiem fundamentalistycznych środowisk chrześcijańskich na całym świecie. Zdaniem religijnych fundamentalistów film ten jest wybitnie antychrześcijański, „rozpowszechnia bowiem negatywne stereotypy na temat chrześcijan i ich religii”, która była i jest przecież religią „miłości bliźniego”. Tymczasem chrześcijanie w filmie hiszpańskiego reżysera przypominają stado bezmózgich i krwiożerczych fanatyków kochających wyłącznie siebie i nienawidzących wszystkich inaczej wierzących i myślących, a zwłaszcza ostatnich, wyjętych spod prawa, pogan, a nawet „starszych braci w wierze” - żydów. Dodajmy, iż „Agora” jest obraz osadzony w realnej rzeczywistości sprzed 1600 lat. „Agora” to film przejmujący i przerażający zarazem, ukazuje bowiem czasy wewnętrznej wojny w państwie rzymskim, kiedy na arenę dziejową wkroczyło zwycięskie – za sprawą rzymskich biskupów i cesarzy – chrześcijaństwo.
Film „Agora” nie jest fikcją czasów rzymskich w rodzaju hollywoodzkiego „Gladiatora”; a wręcz przeciwnie.
Film opowiada o tragicznych losach starożytnej Aleksandrii (miasta greckiego założonego przez Aleksandra Wielkiego w Egipcie) oraz najsłynniejszej kobiety tego miasta, Hypatii, która była bodaj najświatlejszą, najbardziej uczoną kobietą schyłku starożytności. Uczona – filozof (neoplatonik), matematyk i astronom (legenda przypisuje jej wynalezienie astrolabium, czyli przyrządu astronomicznego używanego w nawigacji do początku XVIII w., i areometru) z IV i V wieku n.e.
Trwający niecałe dwie godziny obraz podzielony jest na dwie części. Akcja pierwszej rozgrywa się w 391 roku. Ówczesna Aleksandria zamieszkana była przez chrześcijan i pogan, którzy byli w mieście na długo przed tym, zanim pojawili się głosiciele „dobrej nowiny”; choć mało kto zwraca na to uwagę. Poganie skupieni byli wokół ośrodka intelektualnego, jakim była Biblioteka i znajdująca się przy niej świątynia Serapisa. Chrześcijanie natomiast byli raczej biedni, niepiśmienni i skupieni wokół agresywnych demagogów - ulicznych kaznodziei, którzy wieszczyli rychłe nadejście Pana i Królestwa Bożego. Film ukazuje, jak wyznawcy krzyża wciąż podgrzewają atmosferę, nawołując do rozprawy z czcicielami demonów, czyli poganami. Ojciec Hypatii nie znosi jednak chrześcijan zwłaszcza po tym, jak zobaczył na własne oczy, kiedy omal nie spalili oni żywcem aleksandryjskiego poganina na miejskiej agorze…
Druga część filmu rozgrywa się w roku 415. W mieście pozostali już tylko nieliczni i niezłomni poganie. Wszyscy oportuniści przyjęli religię fanatycznych mnichów, kapłanów i biskupów; tylko bowiem jej wyznawanie umożliwia jakąkolwiek karierę w nowym, katolickim Cesarstwie. Nawet ostatni pogańscy dostojnicy, zasiadający w radzie miejskiej, będą musieli przyjąć chrzest, jeśli chcą zachować swoje stanowiska…
Przeciwko “Agorze” protestowali hiszpańscy chrześcijanie, w USA długo nie mógł znaleźć dystrybutora, a do włoskich kin w obawie przed reakcją Watykanu ogóle nie wszedł. W Polsce pierwsze działa wytoczył „Idziemy”, przedstawiający się jako „tygodnik pokolenia JPII”, który nazwał „Agorę” „sugestywną agitką antychrześcijańską z odniesieniami współczesnymi” i uznał, że „film wprost kipi niechęcią do chrześcijaństwa”. Żywa dyskusja na temat filmu toczyła się też na forum „Frondy”.
Zapewne niebawem dyskusja rozciągnie się na kościoły a księża będą rzucali ekskomunikę na tych co śmieli ten film obejrzeć. Dołączą się tez sejmowe oszołomy, a po nich każdy ” publicysta” będzie miał swoje 5 minut
Katolików prawda zawsze w oczy koliła, oni wolą kłamstwa i hipokryzję , tak jest lepiej i bardziej po ……bożemu?
Tak czy siak, gówno mnie obchodzi co myślą pseudo-chrześcijanie z koziej wólki czyli Katoladnii. Zapewne film zobaczę i to z największą przyjemnością.
A na zakończenie, skoro jesteśmy w temacie, oto film jak można chodzić po wodzie nie będąc Jezusem:))
Wystarczy mąka ziemniaczana lub kukurydziana i woda. Ot i cały szpas.
Add a comment