Najłatwiejszym sposobem na zapomnienie i otrząśnięcie się z niespełnionej miłości okazuje się czasem związek bez zobowiązań. Taki, w którym obydwoje szukają ciepła, leku na samotność i przyjemności nie splamionej głupim uczuciem nazywanym „miłością”. Taki, w którym ludzie spotykają się, żeby miło spędzić czas, dając sobie kilka miłych chwil, przyjemnych nocy, przytulenia, dotyku… Taki, w którym wszystko dzieje się bez idiotycznych randek, podchodów i innych zbędnych spraw. Związek w którym wszystko jest proste, w którym jasne są zasady i w którym obie strony wiedzą o co chodzi. W końcu związek, w którym rozstanie nie boli i nie ma miejsca na rozczarowania. I ktoś mi powie, że to nie jest lepsze niż pełna niepewności „miłość”?…

zrodlo: Pistacja